Dylematy obudzone nocą
Ona nie chce uwierzyć, że on nie chce.
On, że wdał się w ten romans.
Muzyka i taniec, oczy kobiet
są takie ostre.
Materia nie istnieje.
Barmanka nie wydaje reszty, a czas płynie.
Zawiłości świata, trajektorie gwiazd i zwykła wyliczanka:
kocha, lubi, szanuje. Powiedziano uwierz, milcz
i bądź posłuszny. Nie usłuchał.
Ciało to trampolina, dotknij gwiazd.
Czy wypada kobiecie nieść to cholerne piwo? Nieś.
Dlaczego to zawsze facet ma być na pierwszej linii?
Czy nie wywalczyłyście sobie równych praw?
Konsekwencje.
Zapisz sobie to trudne słowo. Dziecinko.
Komentarze (4)
Szukanie emocji na boku to zawsze chodzenie po cienkim lodzie.. czasem się udaje i się nie wpada w lodowatą wodę, a czasem ma się mniej szczęścia. I to są właśnie konsekwencje dziecinko. pozdrawiam
Oj, widzę, że prowadzisz dość trudne rozmowy ;-)
Wewnętrznie.
A potem rodzi się z tego owoc.
Czasem tak trzeba, aby 'przegadać' trudniejsze kwestie...
No cóż, 'Dziecinko' konsekwencje zbiera każdy z nas.
Klimat wakacyjnych dyskotek na wsiach w komunie, kiedy to jakis podstarzały facet przyjeżdza, wchodzi na parkiet i zaczyna sie kiwać.. a panienki i małolaty zaczynają sie bujać koło niego, w końcu coś tam się wyrwie....
Załosne i czuć stęchliznę...
Tak, tak...ciało to trampolina czasem poniesie do gwiazd, aby spaść ponosząc konsekwencje.
Podobają mi się twoje rozważania:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania