Dym

Mieszam kolory mchu,

odmierzam ciszę w kruchej równowadze.

Wilgoć poddaje się opuszkom —

palce pamiętają więcej niż ja.

Zwijam powoli w ciężar chwili,

językiem domykam jej krawędzie,

sklejam pocałunkiem.

By w końcu oddać się płomieniowi

Zefemryzować

chłodnym, niebieskim dymem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora godzinę temu
    Dawaj buziaka :)gratki ,naprawdę piekan Poezja

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania