Dym pamięci.

Wspomnienia kryją się

na twarzy matki.

 

Ciekawskie światła

tańczą z ziemią,

dymem życia.

 

Wołają

i głuchną.

 

Nadchodzi on —

głos pierwotny.

Słowa mieszkają

w pustych komnatach.

 

Koniec uwalnia.

Serce wciąż bije,

szuka wytchnienia.

 

Matka z dzieckiem,

śmiech w piaskownicy,

ciepły wiatr,

błoto po cukierkach.

Bałem się gniewu cudzych myśli.

 

Ciekawość świata,

strach,

suche łzy.

 

Kamień upada,

wiatr cichnie.

 

Chłopcze,

chodź ze mną.

 

Krew pulsuje

jak łono matki,

jak pierś.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 3 dni temu
    co ma oznaczać "błoto po cukierkach?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania