dyskopatia
z perspektywy ortopedycznego kołnierza
docenia się życiową elastyczność
giętkość
z jaką przyjaciele znajdują wykręty
na pocieszenie
na psa urok
na wszelki wypadek
na awaryjne wyjście
po angielsku
z anielską cierpliwością
ocenia się i przecenia
rozmienia na drobne
srebrniki i miedź
a wokół ludzie zajęci kochaniem
narzekaniem na korzonki i katar
zgięci w pół bez wysiłku
mamroczą zaklęcie
dasz radę
dasz ra
da
Komentarze (6)
Podoba się, fajnie napisane.
Dziękuję.
Fajnej soboty
Tak naprawdę, to nie wiadomo jak się zachować, na początku, kiedy kumpel/la ma wypadek i leży unieruchomiona/y. Wiem, bo byłam w takich sytuacjach. Gadaniem, że ''dasz radę'' można się podetrzeć. W sumie nie trzeba gadać, trzeba słuchać i znaleźć słowa, które pomogą, a nie zaszkodzą. I, co najważniejsze, trzeba być blisko... pomimo, czasami, dosyć skrajnych momentów.
Dobry wiersz, TseCylia, do pomyślenia... 6
Nie tylko w aspekcie zdrowotnych problemów, ale i wszelkich innych życiowych kataklizmach
Dzięki bardzo.
Miłego wieczoru
Pozytywne nastawienie. Czasem trudno wciąż się podnosić, każdego dnia. Ale trzeba dać radę. Ilekroć słyszę o sobie jak mimo wszystko daję rade to w sumie chce mi się płakać. Ale miło że inni myślą jaka jestem silna. ,, A w okół ludzie zajęci kochaniem... to Bardzo 💓
Ech, ja też podobno z tych silnych... Zoś Samoś, w każdym razie tak mówią...
Dziękuję, Marzenka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania