Dyskretne Spacery Pana Li
„Pusty obłok”
.Pusty Obłok
.Smok przekroczył granicę Pustego Obłoku
. Smok w Obłoku
. Spadł gwałtowny deszcz
. Obłok znów jest pusty
. Dłoń w zadumie podniósł Pan Li
****
„ Drzewo”
Drzewo, pod którym usiadł Pan Li
Drzewo tuż obok Drogi
Zadumany Pan Li
Obok tak wielu drzew przeszedłem-
Powiedział Pan Li
. Nie dotknął drzew, kwiatów ani kamieni
Nie dotknął Drogi
******
Zobaczyłem krople porannej rosy
Teraz ostrożnie muszę przejść przez Ogród
-Tak, by nie dotknąć żadnej z nich-pomyślał Pan Li
Wyjdę z Ogrodu niezauważony, gdyż nie chcę
By za moją przyczyną skończył się poranek
Wyszedł i spojrzał na poranny Ogród nietknięty
„ Oto niepewność odnaleziona” -pomyślał zapatrzony
w listowie drzew.
******
.Liście jesienne pożółkną
Powrócą do swojego początku
.staną się wiosennymi pąkami
Powrócą do Drzewa
Tak nieuchwytnie
.
********
„ Herbaciany Pawilon”
.Herbaciany Pawilon.
. W jego papierowych ścianach powiew wiatru.
. Przezroczysta filiżanka porcelanowa w dłoniach
Pana Li.
. Wiatr utkany z papierowych ścian.
. Przezroczysta filiżanka.... tak bardzo krucha
I wiosenny wiatr
******
. Smok tysiąca wiatrów i burz porwał Herbaciany Pawilon.
.Nie odnajdę go-pomyślał Pan Li.
. Pożółkłe liście leżą na ścieżce.
. Kolorowy wachlarz na ścieżce.
*********
„ Żółty latawiec nad pałacem”
. Żółty latawiec trwa nad pałacem
. Powiew wiatru nadchodzi
. Powiew wiatru odchodzi
. Żółty latawiec trwa nad pałacem
.Powiew wiatru nadchodzi
I strzępi kolejne baldachimy
Powiew wiatru odchodzi
Długi Żółty latawiec nieruchomy nad Pałacem
******
Kto przeszedł całą ścieżkę kokonów jedwabnych
Ten odnajdzie źródło oświecenia
Gdyż wszystkie nici wyrastają z niewidzialnego drzewa
wszystko jest tym drzewem
- - -
Pan Li z miseczką ryżu w dłoniach oddalał się wolnym krokiem
*****
. Kolorowy motyl wpadł do ogrodu Pana Li
Tak delikatny ,że zniknąć mógłby
poruszony przez szelest przypadkowo wypowiedzianych słów
Pan Li zamarły w milczeniu pośród ogrodu
zapatrzył się w daleki lot motyla
********
Pan Li polował na motyle
Szedł wzdłuż wielkiej rzeki
„ Idę moją ścieżką, ponieważ nigdy nie podążałem za rzeką” -powiedział
Pan Li.
On jest niebieski i przezroczysty - pomyślał
I nie rzekł nic ,by nie spłoszyć motyla.
Motyl czerwony jest piękny i przezroczysty -pomyślał Pan Li
I postanowił nigdy więcej nie wypowiedzieć żadnego słowa
Rzeka zmierza w inną stronę niż moja ścieżka -pomyślał
I postanowił nigdy więcej nie wypowiedzieć żadnego słowa
**********
Pan Wu Tsy próbował przejść przez most
Wpadł do rzeki i utonął
Pan Kuo Wang trzy razy spojrzał na most
Próbował przebiec na drugą stronę
Ale utonął
To bardzo dobrze, że ta rzeka zawiera wiele możliwości
Że umyka nam na tyle sposobów- pomyślał Pan Li
Wskoczył do wody i utonął
--------------------------------------------------------------------------
Komentarz:
Razem z Panem Li 30 lat temu poszukiwałem TAO; nawiązałem do kilku chińskich poetów, których utwory czytałem w owym czasie: m.in. do Wang-Wei'a, Li (tai) Po, K'u yuana; ale również do Lao -tze (księga Tao-te-King) i Czuang-tze (Czuang-tsy) i kilku innych. Pan Li był kimś bardzo mi bliskim- wspólnie dziwiliśmy się nad tym, co zobaczyliśmy podczas naszego spaceru długą ścieżką wzdłuż rzeki; na tej ścieżce rzadko spotykaliśmy przechodniów; jeżeli na naszej ścieżce zatrzymała się wiewiórka lub jakiś ptak, cierpliwie czekaliśmy, aż nasz daleki przyjaciel zniknie w leśnej gęstwinie. Nie przeszkadzało nam, że oczekiwanie (często) trwało kilka godzin. Wtedy skupialiśmy się na pniu i konarach starego drzewa, obserwowaliśmy ptaki i owady; jakże cieszyła nas tęcza, która po ulewnym deszczu pojawiła się nad jedną z wysp na rzece płynącej leniwym nurtem. Nasza radość nie miała granic, kiedy okazało się, że tęcza dotknęła najwyższego drzewa na jakimś pagórku. Ludzi widzieliśmy z daleka, ale oni zachowywali dystans, który uważali za stosowny i potwierdzający ich wielkie znaczenie i pozycję w świecie, który sobie i innym urządzili...A może raczej w świecie, który zastali w chwili świadomych narodzin...? Ludzie byli zbyt hałaśliwi, poza tym biegali po lesie i łamali gałęzie... Kiedyś jednak przyszła chwila pożegnania... Pan Li dalej poszedł sam,,, PS. Pytasz, czym są świadome narodziny? Każdy z nas przychodzi na świat, ale po pewnym czasie niektórzy rodzą się ku świadomości....
Komentarze (6)
i wstawiony pod twój wiersz, bo mógłby pasować ?
>> Nie udzielam odpowiedzi ' tak lub nie" ....Szukam wielu możliwości, wielu pytań, gdyż odpowiedzi zazwyczaj pojawiają się jeszcze przed pytaniami"- powiedział Pan Wang- tze w rozmowie z wesołym skowronkiem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania