Dywan nocą
dywan
zwykle leży
i nic
a tej nocy
zaczął pamiętać
najpierw
buty
wszystkie
po kolei
te zimowe
co wnosiły śnieg
te letnie
co wnosiły piach
i te małe
dziecięce
co wnosiły pośpiech
potem
przypomniał sobie
upuszczoną zupę
z roku
którego nikt już
nie umiał nazwać
i śmiech
który spadł
obok zupy
i potoczył się
pod fotel
aż nagle
cały pokój
zaczął się marszczyć
jak czoło
nad trudnym pytaniem
stół
pamiętał łokcie
filiżanka
usta
okno
deszcze
a dywan
najwięcej
bo wszystko
prędzej czy później
ląduje
na dywanie
usiadłem
i słuchałem
jak opowiada
historię
o zagubionym klocku
który został królem
pod szafą
i o okruszku chleba
który marzył
o zostaniu planetą
opowiadał długo
aż do świtu
a potem
zamilkł
i znów był
zwykłym dywanem
tylko jedna nitka
w rogu
uśmiechała się
podejrzanie
jak ktoś
kto wie za dużo
Komentarze (1)
Powinieneś pisać bajki dla dzieci, i to nie jest przytyk tylko komplement, jakoś tak mi się kojarzysz z małym księciem chociaż mały nie jesteś.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania