Dywan nocą

dywan

zwykle leży

i nic

a tej nocy

zaczął pamiętać

najpierw

buty

wszystkie

po kolei

te zimowe

co wnosiły śnieg

te letnie

co wnosiły piach

i te małe

dziecięce

co wnosiły pośpiech

potem

przypomniał sobie

upuszczoną zupę

z roku

którego nikt już

nie umiał nazwać

i śmiech

który spadł

obok zupy

i potoczył się

pod fotel

aż nagle

cały pokój

zaczął się marszczyć

jak czoło

nad trudnym pytaniem

stół

pamiętał łokcie

filiżanka

usta

okno

deszcze

a dywan

najwięcej

bo wszystko

prędzej czy później

ląduje

na dywanie

usiadłem

i słuchałem

jak opowiada

historię

o zagubionym klocku

który został królem

pod szafą

i o okruszku chleba

który marzył

o zostaniu planetą

opowiadał długo

aż do świtu

a potem

zamilkł

i znów był

zwykłym dywanem

tylko jedna nitka

w rogu

uśmiechała się

podejrzanie

jak ktoś

kto wie za dużo

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens wczoraj o 19:30

    Powinieneś pisać bajki dla dzieci, i to nie jest przytyk tylko komplement, jakoś tak mi się kojarzysz z małym księciem chociaż mały nie jesteś.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania