Hm.... Tak poważnie , to nie rozumiem tego tekstu. Niko i Diego, piloci pochodzenia polskiego... Reszta to jakiś absurd ... Nie kumam tego. Po co takie hiszpańskie imiona nie można dać polskich Andrzej i Marek !!! Na razie nie oceniam bo nie kumam sensu tekstu
Mogą być róźne imiona np Chłopak z Polski ale nazywa się Nick, wybór rodziców. Potem się historia rozwinie. Zresztą to moje pierwsze opowiadanie, długo w tym nie siedzę.
To zmień imiona, bo rażą w cholerę. Jak Polacy to Polacy Marek i Andrzej zaraz lepiej się czyta. A do tego zwykłym pilotom nie wydaje rozkazu generał, a dowódca eskadry, albo co najwyżej dywizjonu. Przeczytaj jak wyglądało rosyjskie lotnictwo. Podział na jednostki, to ułatwi poprawki.
Nie chcę, żebyś odniósł wrażenie, że się czepiłem wlaśnie Ciebie, czy coś. Po prostu poczytalem drugą część, pomyślałem, że warto zerknąć na początek.
Powiem tak, bardzo to chaotyczne. Lecisz z akcją ma skróty, ledwo weszli, już są w samolocie, nagle skądą pojawia się Aleksander (nie wspomniałeś o nim na początku, albo przeoczyłem), już naglę awaria, woda, krew - za szybko. Nic nie pokazujesz, popracuj nad opisami miejsc, zwróc uwagę na jakiś detal, nie wiem, że w hangarze była krzątanina, bieganina, że generał mial szramę na twarzya albo urwany kawalek ucha, nic też nie wiemy o bahaterach, czy młodzi, czy weterani, wysocy, niscy, może jeden ma wadę wymowy, kurde jest tyle pierdołków, ktore rysują postać. W komiksie masz to pokazane, a w opowiadaniu musisz to nnapisa, bo czytelnik pójdzie gdzie indziej.
O powtorzeniach pisalem poprzednio, tu teź jest ich dużo (zwlaszcza imiona). Naprawdę nie ma się co spieszyć z akcją, spokojnie wyobrażaj sobie, szykaj zdjęć, opisuj, bez przesady, ale przynajmniej podstawy, może jakiś smaczek, żeby bohatera zapamiętać. Same nazwy maszyn i broni nie stworzą Ci wiarygodnego tła.
Mam nadzieję, że napisałem jasno.
Poza tym Ozar ma rację, w tamtych czasach imiona Polaków były polskie, chyba że bohaterowie mieli tylko polskie korzenie (napisałeś o polskim pochodzeniu). Niko i Diego kojarzą mi się estradowo, jak pseudonimy komików, czy coś.
W tej chwili ten tekst mógły być oględnym scenariuszem do komiksu, gdzie wszystkie detale dopiero należałoby narysować.
Pozdrawiam ;)
Moje postacie, Diego ma korzenie polskie, Jest pół anglikiem-pół polakiem, a Niko to skrót od imienia "Nikodem"
Aleksander to "dowódca" dywizjonu 102. W Trzecim rozdziale dojdzie nowa postać, którą oczywiście opiszę.
Całe opowiadanie piszę sam, w trzecim rozdziale pomoże mi kolega. Jestem początkujący.
Dwa rozdziały były krótkie, trzeci będzie troszeczkę dłuższy, a czwarty to będzie zakończenie.
Potem chyba piszę kolejne opowiadanie z większymi detalami itp. Myśle trochę nad tymi opowiadaniami, ale mam mało pomysłów o 2 wojnie światowej.
Dziękuje za podpowiedzi, także pozdrawiam.
Na początek kilka uwag.
Po pierwsze podaj choć w miarę kto, kiedy i gdzie. Przykład: Maj 1942 roku lotnisko polowe, niedaleko Wiarołomska. 3 dywizja lotnicza, 2 pułk myśliwski, czy bombowy dowodzony przez pułkownika Władysława
tu dodajesz
"otczestwo" - część imienia, pochodząca od imienia ojca; odpowiednik polski: np. Jan, syn Stanisława.
...Alieksejewicza Morozowa.
To wprowadzi taki ogólny opis, ułatwiający zrozumienie co, gdzie i kiedy.
Inaczej czytelnik nie będzie wiedział gdzie się akcja dzieje.
Musisz także zrobić gradacje stopni w zależności od funkcji.
Przykład :
3 Pułk Lotnictwa Bombowego został sformowany w październiku 1944 roku na lotnisku w Kazaniu, według radzieckiego, wojennego etatu nr 015/186 o stanie 298 żołnierzy, w tym 111 oficerów, 171 podoficerów i 12 szeregowców.
Dowódca pułku to ppłk, lub pułkownik, a czasami wobec wielu strat major.
Musisz także podać stopnie, imiona i nazwiska tych polskich pilotów, a nie same imiona.
Przykład.
Stający w postawie zasadniczej dwaj polscy oficerowie, porucznik Jan Mokry i porucznik Marian Walec, uważnie słuchali słów wypowiadanych przez dowódcę pułku pułkownika Morozowa.
Jako oficerowie i np. dowódcy eskadr rzeczywiście dostaliby rozkazy od dowódcy pułku (pułkownik, podpułkownik, major – nie generał).
A jako zwykli piloci dostali by rozkazy od dowódcy eskadr.
To ważne , bo wprowadza czytelnika w sensowny opis kto jest kim.
Tu kolejny problem.
„"Generał Krezv.” – Co to za nazwisko Krezw, ideologicznie niesłuszne. Ja bym napisał jak wyżej z otczestwem.
Generał będzie dowódcą dywizji, korpusu, armii, a taki nie wydaje rozkazów zwykłym pilotom, nawet oficerom. On wydaje rozkazy dowódcom pułków, a ci dowódcom eskadr (akurat nie jestem znawcom tego tematu, gdyby chodziło o dywizje pancerna to dał bym Ci dokładny rozpis, a tak poczytaj strukturę lotnictwa ZSRR w czasie Iiws).
"Generał Krezv. – Co to za nazwisko Krezw, ideologicznie niesłuszne. Ja bym napisał jak wyżej z otczestwem.
Kurde sporo tego poprawiania. Polecam poczytać choćby wspomnienia radzieckich pilotów z czasów Ii wojny.
Komentarze (12)
Powiem tak, bardzo to chaotyczne. Lecisz z akcją ma skróty, ledwo weszli, już są w samolocie, nagle skądą pojawia się Aleksander (nie wspomniałeś o nim na początku, albo przeoczyłem), już naglę awaria, woda, krew - za szybko. Nic nie pokazujesz, popracuj nad opisami miejsc, zwróc uwagę na jakiś detal, nie wiem, że w hangarze była krzątanina, bieganina, że generał mial szramę na twarzya albo urwany kawalek ucha, nic też nie wiemy o bahaterach, czy młodzi, czy weterani, wysocy, niscy, może jeden ma wadę wymowy, kurde jest tyle pierdołków, ktore rysują postać. W komiksie masz to pokazane, a w opowiadaniu musisz to nnapisa, bo czytelnik pójdzie gdzie indziej.
O powtorzeniach pisalem poprzednio, tu teź jest ich dużo (zwlaszcza imiona). Naprawdę nie ma się co spieszyć z akcją, spokojnie wyobrażaj sobie, szykaj zdjęć, opisuj, bez przesady, ale przynajmniej podstawy, może jakiś smaczek, żeby bohatera zapamiętać. Same nazwy maszyn i broni nie stworzą Ci wiarygodnego tła.
Mam nadzieję, że napisałem jasno.
Poza tym Ozar ma rację, w tamtych czasach imiona Polaków były polskie, chyba że bohaterowie mieli tylko polskie korzenie (napisałeś o polskim pochodzeniu). Niko i Diego kojarzą mi się estradowo, jak pseudonimy komików, czy coś.
W tej chwili ten tekst mógły być oględnym scenariuszem do komiksu, gdzie wszystkie detale dopiero należałoby narysować.
Pozdrawiam ;)
Aleksander to "dowódca" dywizjonu 102. W Trzecim rozdziale dojdzie nowa postać, którą oczywiście opiszę.
Całe opowiadanie piszę sam, w trzecim rozdziale pomoże mi kolega. Jestem początkujący.
Dwa rozdziały były krótkie, trzeci będzie troszeczkę dłuższy, a czwarty to będzie zakończenie.
Potem chyba piszę kolejne opowiadanie z większymi detalami itp. Myśle trochę nad tymi opowiadaniami, ale mam mało pomysłów o 2 wojnie światowej.
Dziękuje za podpowiedzi, także pozdrawiam.
Czemu więc pół-polak, pół-anglik nosi hiszpańskie imię?
Nie, Diego to imię hiszpańskie. Znaczy tyle co Jakub a na to imię Anglicy mają swoją wersję.
Po pierwsze podaj choć w miarę kto, kiedy i gdzie. Przykład: Maj 1942 roku lotnisko polowe, niedaleko Wiarołomska. 3 dywizja lotnicza, 2 pułk myśliwski, czy bombowy dowodzony przez pułkownika Władysława
tu dodajesz
"otczestwo" - część imienia, pochodząca od imienia ojca; odpowiednik polski: np. Jan, syn Stanisława.
...Alieksejewicza Morozowa.
To wprowadzi taki ogólny opis, ułatwiający zrozumienie co, gdzie i kiedy.
Inaczej czytelnik nie będzie wiedział gdzie się akcja dzieje.
Musisz także zrobić gradacje stopni w zależności od funkcji.
Przykład :
3 Pułk Lotnictwa Bombowego został sformowany w październiku 1944 roku na lotnisku w Kazaniu, według radzieckiego, wojennego etatu nr 015/186 o stanie 298 żołnierzy, w tym 111 oficerów, 171 podoficerów i 12 szeregowców.
Dowódca pułku to ppłk, lub pułkownik, a czasami wobec wielu strat major.
Musisz także podać stopnie, imiona i nazwiska tych polskich pilotów, a nie same imiona.
Przykład.
Stający w postawie zasadniczej dwaj polscy oficerowie, porucznik Jan Mokry i porucznik Marian Walec, uważnie słuchali słów wypowiadanych przez dowódcę pułku pułkownika Morozowa.
Jako oficerowie i np. dowódcy eskadr rzeczywiście dostaliby rozkazy od dowódcy pułku (pułkownik, podpułkownik, major – nie generał).
A jako zwykli piloci dostali by rozkazy od dowódcy eskadr.
To ważne , bo wprowadza czytelnika w sensowny opis kto jest kim.
Tu kolejny problem.
„"Generał Krezv.” – Co to za nazwisko Krezw, ideologicznie niesłuszne. Ja bym napisał jak wyżej z otczestwem.
Generał będzie dowódcą dywizji, korpusu, armii, a taki nie wydaje rozkazów zwykłym pilotom, nawet oficerom. On wydaje rozkazy dowódcom pułków, a ci dowódcom eskadr (akurat nie jestem znawcom tego tematu, gdyby chodziło o dywizje pancerna to dał bym Ci dokładny rozpis, a tak poczytaj strukturę lotnictwa ZSRR w czasie Iiws).
"Generał Krezv. – Co to za nazwisko Krezw, ideologicznie niesłuszne. Ja bym napisał jak wyżej z otczestwem.
Kurde sporo tego poprawiania. Polecam poczytać choćby wspomnienia radzieckich pilotów z czasów Ii wojny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania