A

A

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Ozar 02.12.2017
    Hm.... Tak poważnie , to nie rozumiem tego tekstu. Niko i Diego, piloci pochodzenia polskiego... Reszta to jakiś absurd ... Nie kumam tego. Po co takie hiszpańskie imiona nie można dać polskich Andrzej i Marek !!! Na razie nie oceniam bo nie kumam sensu tekstu
  • KacDiegPoland 03.12.2017
    Mogą być róźne imiona np Chłopak z Polski ale nazywa się Nick, wybór rodziców. Potem się historia rozwinie. Zresztą to moje pierwsze opowiadanie, długo w tym nie siedzę.
  • Ozar 03.12.2017
    To zmień imiona, bo rażą w cholerę. Jak Polacy to Polacy Marek i Andrzej zaraz lepiej się czyta. A do tego zwykłym pilotom nie wydaje rozkazu generał, a dowódca eskadry, albo co najwyżej dywizjonu. Przeczytaj jak wyglądało rosyjskie lotnictwo. Podział na jednostki, to ułatwi poprawki.
  • Adam T 04.12.2017
    Nie chcę, żebyś odniósł wrażenie, że się czepiłem wlaśnie Ciebie, czy coś. Po prostu poczytalem drugą część, pomyślałem, że warto zerknąć na początek.

    Powiem tak, bardzo to chaotyczne. Lecisz z akcją ma skróty, ledwo weszli, już są w samolocie, nagle skądą pojawia się Aleksander (nie wspomniałeś o nim na początku, albo przeoczyłem), już naglę awaria, woda, krew - za szybko. Nic nie pokazujesz, popracuj nad opisami miejsc, zwróc uwagę na jakiś detal, nie wiem, że w hangarze była krzątanina, bieganina, że generał mial szramę na twarzya albo urwany kawalek ucha, nic też nie wiemy o bahaterach, czy młodzi, czy weterani, wysocy, niscy, może jeden ma wadę wymowy, kurde jest tyle pierdołków, ktore rysują postać. W komiksie masz to pokazane, a w opowiadaniu musisz to nnapisa, bo czytelnik pójdzie gdzie indziej.
    O powtorzeniach pisalem poprzednio, tu teź jest ich dużo (zwlaszcza imiona). Naprawdę nie ma się co spieszyć z akcją, spokojnie wyobrażaj sobie, szykaj zdjęć, opisuj, bez przesady, ale przynajmniej podstawy, może jakiś smaczek, żeby bohatera zapamiętać. Same nazwy maszyn i broni nie stworzą Ci wiarygodnego tła.
    Mam nadzieję, że napisałem jasno.
    Poza tym Ozar ma rację, w tamtych czasach imiona Polaków były polskie, chyba że bohaterowie mieli tylko polskie korzenie (napisałeś o polskim pochodzeniu). Niko i Diego kojarzą mi się estradowo, jak pseudonimy komików, czy coś.
    W tej chwili ten tekst mógły być oględnym scenariuszem do komiksu, gdzie wszystkie detale dopiero należałoby narysować.
    Pozdrawiam ;)
  • KacDiegPoland 04.12.2017
    Moje postacie, Diego ma korzenie polskie, Jest pół anglikiem-pół polakiem, a Niko to skrót od imienia "Nikodem"
    Aleksander to "dowódca" dywizjonu 102. W Trzecim rozdziale dojdzie nowa postać, którą oczywiście opiszę.
    Całe opowiadanie piszę sam, w trzecim rozdziale pomoże mi kolega. Jestem początkujący.
    Dwa rozdziały były krótkie, trzeci będzie troszeczkę dłuższy, a czwarty to będzie zakończenie.
    Potem chyba piszę kolejne opowiadanie z większymi detalami itp. Myśle trochę nad tymi opowiadaniami, ale mam mało pomysłów o 2 wojnie światowej.
    Dziękuje za podpowiedzi, także pozdrawiam.
  • Zaciekawiony 04.12.2017
    KacDiegPoland
    Czemu więc pół-polak, pół-anglik nosi hiszpańskie imię?
  • Nuncjusz 04.12.2017
    Zaciekawiony moim zdaniem, nieudolnie próbuje w ten sposób tłumaczyć swoją infantylną manierę
  • KacDiegPoland 04.12.2017
    Nuncjusz, Diego to angielskie, jako i hiszpańskie imię.
  • Zaciekawiony 04.12.2017
    KacDiegPoland
    Nie, Diego to imię hiszpańskie. Znaczy tyle co Jakub a na to imię Anglicy mają swoją wersję.
  • Adam T 04.12.2017
    KacDiegPoland, no widzisz. Gdybyś to napisał w tekście, byłby pełniejszy obraz bahaterów. To powinno być w treści.
  • Ozar 05.12.2017
    Na początek kilka uwag.
    Po pierwsze podaj choć w miarę kto, kiedy i gdzie. Przykład: Maj 1942 roku lotnisko polowe, niedaleko Wiarołomska. 3 dywizja lotnicza, 2 pułk myśliwski, czy bombowy dowodzony przez pułkownika Władysława
    tu dodajesz
    "otczestwo" - część imienia, pochodząca od imienia ojca; odpowiednik polski: np. Jan, syn Stanisława.
    ...Alieksejewicza Morozowa.
    To wprowadzi taki ogólny opis, ułatwiający zrozumienie co, gdzie i kiedy.
    Inaczej czytelnik nie będzie wiedział gdzie się akcja dzieje.
    Musisz także zrobić gradacje stopni w zależności od funkcji.
    Przykład :
    3 Pułk Lotnictwa Bombowego został sformowany w październiku 1944 roku na lotnisku w Kazaniu, według radzieckiego, wojennego etatu nr 015/186 o stanie 298 żołnierzy, w tym 111 oficerów, 171 podoficerów i 12 szeregowców.

    Dowódca pułku to ppłk, lub pułkownik, a czasami wobec wielu strat major.
    Musisz także podać stopnie, imiona i nazwiska tych polskich pilotów, a nie same imiona.
    Przykład.
    Stający w postawie zasadniczej dwaj polscy oficerowie, porucznik Jan Mokry i porucznik Marian Walec, uważnie słuchali słów wypowiadanych przez dowódcę pułku pułkownika Morozowa.
    Jako oficerowie i np. dowódcy eskadr rzeczywiście dostaliby rozkazy od dowódcy pułku (pułkownik, podpułkownik, major – nie generał).
    A jako zwykli piloci dostali by rozkazy od dowódcy eskadr.
    To ważne , bo wprowadza czytelnika w sensowny opis kto jest kim.
    Tu kolejny problem.
    „"Generał Krezv.” – Co to za nazwisko Krezw, ideologicznie niesłuszne. Ja bym napisał jak wyżej z otczestwem.

    Generał będzie dowódcą dywizji, korpusu, armii, a taki nie wydaje rozkazów zwykłym pilotom, nawet oficerom. On wydaje rozkazy dowódcom pułków, a ci dowódcom eskadr (akurat nie jestem znawcom tego tematu, gdyby chodziło o dywizje pancerna to dał bym Ci dokładny rozpis, a tak poczytaj strukturę lotnictwa ZSRR w czasie Iiws).

    "Generał Krezv. – Co to za nazwisko Krezw, ideologicznie niesłuszne. Ja bym napisał jak wyżej z otczestwem.
    Kurde sporo tego poprawiania. Polecam poczytać choćby wspomnienia radzieckich pilotów z czasów Ii wojny.
  • Ozar 07.12.2017
    Hm... Jakoś nie widzę odzewu !!!!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania