Dżentelmen
delektuję się drogimi cygarami
skrócą żywot ale liczy się moda i klasa
ulatniający dym ucieka z zadowolonych ust
w gabinecie obok złocistej whisky
leży na dębowym stole talia kart
będę blefować mając trójkę
ważna jest dla mnie odwaga i honor
jako pułkownik z gracją zadaję cięcia rapierem
pod frakiem mam wiele purpurowych linii
cenię miłość ponad majątek medale oraz blizny
jednak pozostaje mi tylko wyrwać cierń z serca
gdy uwolnię się od cierpienia pokonam samotność
Komentarze (7)
Czy świat byłby lepszy, gdyby wszyscy dotrzymywali słowa?
Odpowiedź brzmi Nie
Witam, pozdrawiam
Miło mi i też pozdrawiam😉
Bardzo nastrojowe, 5* Dodałem swoje 5 groszy mam nadzieję, że się nie obrazisz, Pozdo :)
A gdy przyjdzie z salonów
i pojedynków wprost na szafot,
gdzie klasa zostaje poddana
ostatecznej próbie...
Zanim usłyszy świst topora
spadającego na swoją szyję,
powie do kobiety stojącej najbliżej:
— Madame, zrób krok do tyłu,
gdyż tocząca się głowa
może zabrudzić Twoją białą sukienkę...
a jest tak czysta i niewinna.
Bo on, nawet w obliczu śmierci, zachowuje klasę...
Oczywiście, że nie obrażam się. Fajna „przeróbka”. Rozśmieszyłeś mnie. Również pozdrawiam😉
Ja bym poprawiła na ,,moda,, nie ma takiego słowa jak ,, modność,,Poza tym fajny wiersz
Dziękuję😉 Poprawiłem błąd.
Zostawiłam 5. Poezja to twój konik 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania