Działka

(z cyklu "Homonimy")

 

(O mowo polska!

Ileż masz znaczeń.

Mam cichą nadzieję,

że nie przeinaczę…)

 

Słyszę, że ktoś działkę

kiedyś od kościoła

bardzo tanio kupił…

„Wola nieba” zgoła.

 

Inny (to ostatnio)

działkę, na debacie,

musiał wciągnąć w siebie…

słaby chłop to raczej.

 

Czasem w nocnym życiu

działkę odpalają.

Tak w półświatku czynią…

również w naszym kraju.

 

Ludzie zaś w większości

działkę – uprawiają.

Roślinki tam sadzą…

i wypoczywają.

 

Każdy sam wybiera

jedno spośród znaczeń.

To określa człeka…

z jakiej żyje pracy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • ireneo 9 miesięcy temu
    Nie przeinaczyłeś ale zapewne ciebie przeinaczą ci co w satyrze siebie zobaczą.
    Niewykluczone, że już dziś
    wyPISzą ci takie CV
    jakie Piotrowicz
    w slodkich snach śnił
  • Zdzisław B. 9 miesięcy temu
    Ireneo, wiesz, gdzie ja mam "lomenty": tych przeinaczy? I ile czasu na nich poświęcam? No :)
    Czas przeznaczam na rozmowę z normalnymi ludźmi o współczesnych umysłach i poglądach, przynaleźnych ludziom w XXI wieku, a nie przeniesionych z "wieków ciemnych Europy".
  • Agrafka 9 miesięcy temu
    Problem, że chyba te działki bardziej powszechne niż nam pokazano. I z wielu stron. Może wszędzie gdzie pogoń za wynikiem, czyż nie jest już tak od szkoły? Czemu nas to wobec tego dziwi?
    Polska, działka nr 1.
    A wierszyk fajnie wg mnie pokazuje nas, zwykłych szaraków sałatowo-agrestowych, z wielkim klopsem i co teraz?
    Właściwą skalą.
    Fajny wierszyk pzdr🌼
  • Zdzisław B. 9 miesięcy temu
    Agrafko - zależy, do jakiej grupy ludzi ucho się przyłoży, zasięgnie języka...
    Przez wiele lat pracowałem z trudniejszą młodzieżą (z dorosłymi "wybranymi z tysięcy" też się zdarzyło). Wiem więc z życia, o czym nadmieniasz. Przynajmniej teraz mam co pisać w swoich wspomnieniowych książkach, nic nie muszę wymyślać.
    Fajnie, że wierszyk się spodobał :) Również pozdrawiam :)
  • ZielonoMi 9 miesięcy temu
    👍
  • ZielonoMi 9 miesięcy temu
    Zamiast wciągać proch do nosa, zjadłby lepiej kabanosa. :D
  • Zdzisław B. 9 miesięcy temu
    I poparłby wyrób polski
    (dla niektórych nawet "wolski") ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania