Działkowy strach
Działkowy strachu ubrany wytwornie
- w zniszczone buty, kapelusz ze słomy,
na którym wrona zasiadła dostojnie
i zerka w tę dal, gdzie las zasępiony
- tobie na pewno się marzą podróże
w te łany pszenne, pola ukwiecone
byś mógł zatracić swą strachową duszę
pędząc radośnie w horyzontu stronę...
Lecz stoisz tutaj, wiecznie zamyślony,
nie mogąc pojąć skąd ograniczenie,
a twoja dusza zawsze rozdwojona
na jednoczesną bezsiłę i chcenie.
Zabawna to rzecz, mój drogi strachu - mieć
tyle na własność i zarazem nie mieć.
2008-10-01
Komentarze (9)
Oczarowało mnie tu coś. Myśl, dążenie, niemożność. I zgoda.
Hmmmm... Stefano?
To po Leśmianie popłuczyny, Jamci, tj. naczytałem się go i mi się zachciało coś podobnego. Ale ponieważ wszędzie mnie krytykowano za moje próby wierszykowane jedenaście lat temu, więc prędko je zakończyłem. Taki w miarę jak na moje oko po latach z ciekawymi momentami, ale widać gdzie nie mogłem sobie dać rady z rymami.
Ja lubię Jamci takie filozoficzne rzeczy ;) u mnie to zawsze trochę widać w tekstach i takich też pisarzy zawsze lubiłem najbardziej.
franekzawór no troszkę mi tach zapachniało.
Treść taka sobie, ale najważniejsze, że widać tu potencjał, widać duszę poety. Trzeba to rozwijać. Na razie szczególnie trzeba zawiesić oko na rymie, gramatyczny, to najgorsza opcja.
Wiesz co, Betti... z tymi rymami to skomplikowana sprawa, bo trafiają się one i u Waligórskiego i u... Słowackiego, wszystko zależy dodatkowo od treści, czy treść jest do rzeczy. To, co mnie uderza jako osobę, to to, że dzisiaj na portalach ludzie (nie mówię, że wszyscy) strasznie szybko wklejają swoje teksty i strasznie szybko je piszą, a ja pamiętam, że moje, choć marne jakościowo, i tak doprowadzały mnie czasem do czarnej rozpaczy, bo nijak nie mogłem zrymować ładnie i napisanie tekstu zabierało pół dnia. Dzisiaj, gdybym kontynuował, rzucałbym pewnie naczyniami o ścianę albo walił klawiaturą w biurko, tylko na czym potem pisać? :)
franekzawór
Czasem gramatyczne mogą się trafić, byle nie tworzyć z nich całych wierszy.
Zaciekawiony, zgadza się, ale przypuszczam, że tak zaczynał każdy z naszych poetów, od podobnego badziewia. Pisać trzeba pod szablonik, żeby się nauczyć. Jeśli treść jakaś jest to też może być wiersz z różnymi rymami, tu nie ma samych rymów gramatycznych, za dużo nie można wymagać od 22 latka wtedy :) Wiersze pisze się bardzo trudno i trzeba się dużo nasiedzieć, nie ma lekko. Ale sam warsztat to nie wszystko, bo jeszcze trzeba mieć wenę, która raz jest a raz jej nie ma przez długi czas.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania