Dzieci rozbijają gang fałszerzy
Pewnego dnia kiedy szedłem sobie przez wieś przechodziłem koło domu zmarłego pana. Spojrzałem w stary drewniany dom zobaczyłem w oknie zbirów trzymających w rękach karabiny. Przestraszyłem się i uciekłem. Po paru minutach poszedłem po mojego kolegę o imieniu Kamil. Opowiedziałem mu o moim odkryciu i razem z nim poszliśmy do tego domu tajnymi przejściami. Schowaliśmy się między drzewami i obserwowaliśmy zbirów. Po kilku minutach obserwacji dostrzegliśmy duży samochód ukryty w starej stodole. Obejrzeliśmy się wokoło i zobaczyliśmy dwóch mężczyzn stojących w stodole z pistoletami maszynowymi. Razem z Kamilem postanowiliśmy, że ja będę obserwował dom i jego okolice, a on stodole i złodziei. Po tych ustaleniach wyszło z domu pięciu mężczyzn w kominiarkach i dwie kobiety z pistoletami. W rękach trzymali po dwa duże worki. Schowaliśmy się głębiej aby czasem nas nie zobaczyli. Wszyscy wsiedli do dwóch dużych terenowych samochodów i odjechali. Poczekaliśmy aż odjadą i weszliśmy do opuszczonego domu. W kilka sekund znaleźliśmy się w środku. To co zobaczyliśmy wewnątrz powaliło nas z nóg. Na stole i drewnianej podłodze były kałuże krwi. Przestraszyliśmy się, ale zachowaliśmy zimną krew i pozostaliśmy w budynku. Przeszukaliśmy dom ale nic nie znaleźliśmy. Gdy już wychodziliśmy Kamil dostrzegł właz prowadzący do piwnicy. W strachu weszliśmy do środka. W piwnicy była maszyna do robienia banknotów i worki w których były pieniądze o nominałach 100zł oraz 200zł. Pomyśleliśmy i zrozumieliśmy że bandyci mogą wrócić. Zrobiliśmy zdjęcia telefonami, aby mieć dowody i uciekliśmy na zewnątrz. Szybko schowaliśmy się w naszą kryjówkę i czekaliśmy na ich powrót. Czekaliśmy już półtorej godziny na ich przyjazd, ale bezskutecznie. Już wstawaliśmy aby wracać do domu, a ty nagle podjechały dwa samochody. Z samochodów wysiadło sześciu mężczyzn i dwie kobiety wszyscy poszli do domu. W każdym z samochodów został jeden mężczyzna i wprowadzili samochody do stodoły. Wysiedli z samochodów oraz zostali w stodole. Kamil został i obserwował bandytów którzy byli w stodole a ja poszedłem i podglądałem złodziei jak podrabiają pieniądze przez okienko. Całe ich przestępstwo nagrywałem na mój telefon. Godzinę później zabrali wszystkie worki z pieniędzmi i wsadzili je do bagażnika samochodu. Chatę zamknęli na kłutki. Kiedy zamykali dom zadzwonił do kobiety telefon i powiedziała, że jutro będą o 8:00 i odjechali. Naradziliśmy się z Kamilem. Postanowiliśmy, że założymy kamery. Będziemy ich nagrywać, a później zdamy nagrania policji. Kamery mieliśmy mieć od taty Kamila, gdyż ma on sklep z monitoringiem. Założyliśmy kamery i zainstalowaliśmy je na moim komputerze. Obserwowaliśmy ich już dwa miesiące, ale pieniędzy już nie podrabiali, tylko spotykali się z jakimiś obcokrajowcami i przeprowadzali rożne tranzakcie. Nie wiedzieliśmy jakie to są tranzakcie i dlatego zawiadomiliśmy policję. Policja przyjechała najszybciej jak tylko mogła. Przyjechali również antyterroryści. W przeciągu pięciu minut wszyscy zostali złapani i wsadzeni do radiowozów. Przekazaliśmy dowody policji. Od komisarza dostaliśmy odznaki odwagi i męstwa. Rodzice byli na nas trochę źli, że się naraziliśmy, ale byli z nas bardzo dumni. Przyrzekliśmy sobie, że w przyszłości razem z Kamilem założymy biuro detektywistyczne i zostaniemy nie zastąpionymi detektywami.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania