Dzieciństwo Parsifala wg. Wolframa von Eschenbacha (szkic)
Parsifal w bezkresnym ogrodzie barw wciąż nie wiedział skąd pochodzi ten głos…
poznał dotyk kropel rosy i kształt wiatru zanim mógł cokolwiek ujrzeć
W przestworzach rozwieszał stada śpiewających ptaków... ptasie chóry radosne na wysokościach…
Wkrótce jednak wyruszył na polowanie… z wysokiego nieba spadają ptaki
kiedyś śpiewające… W ich gasnących oczach jeszcze żywych przemijają wszystkie krajobrazy jakie poznał w czasach beztroskich...
Przyszedł ten dzień kiedy poczuł że jest dorosłym mężczyzną po raz ostatni dotknął ciszy przed burzą i odjechał w daleki świat
Nigdy nie myślał że błądzenie będzie trwało tak długo…
**** *****
Tego samego dnia wieczorem zmarła jego matka - autor średniowiecznego eposu twierdzi, że jej serce pękło z rozpaczy....
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przypominam sobie średniowieczne eposy, które czytałem w wieku 19 lat, były to m.in. "Biedny Henryk" Erec, Gregorius, Iwein, Parsifal (tytuł oryginału z XIII wieku Parzival), "Tristan i Izolda" Gottfrieda ze Strasburga (najbardziej znana wersja Tristana i Izoldy Josepha Bediera pochodzi z końca XIX wieku), poezje Waltera von der Vogelweide (Siedziałem na kamieniu i rozmyślałem) ale również starsze utwory należące do literatury germańskiej, np. Pieśń o Nibelungach, Pieśń o Hildebrandzie; trochę później poznałem pieśni islandzkiej Eddy Poetyckiej i najpiękniejsze sagi nordyckie.
* Według Hartmanna von Aue i jego celtyckich poprzedników po śmierci ojca matka ukryła małego Parsifala na pustelni położonej w leśnej gęstwinie, żeby jej syn żyjąc w pokoju, nie myślał o przygodach rycerskich... Jego historia potoczyła się jednak zupełnie inaczej...
A ja kilka lat temu zapisałem refleksję złożoną z kilku zdań...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania