Dziecko szczęścia
Ja sobie myślę,
mówię wierszem,
jak kurwa
w skąpej mini,
pod cienkim kocem.
Bo nigdy
nie jest za zimno,
aby z siebie
wszystko zrzucić.
W otwartym kroczu,
do porodu.
Rodzę
niechcianą poezję,
jak z kurwy dziecko
nazwane szczęściem,
co lgnie do matki
między zajęciem,
do piersi,
tam gdzie
jego miejsce.
Komentarze (10)
Odpychający i uczciwy jednocześnie, razi dosadnością, ale właśnie dzięki niej nie udaje poezji „z wyższej półki”. Najs.
Dziwnie myślisz nie udaje poezji z wyższej półki? Jag to jest dobra poezja. Z tej wyższej
Marzena używając nawiasów, zwrotu używam potocznie. To jest pozytywny komentarz.
Ale mocne ,dla mnie ,aż zabardzo
Jakimż to trzeba być wybitnym aby w takich bólach i jeszcze bez majtek i może w szpilkach urodzić taki wspaniały wiersz. I jak mam zapytać o wers z sutkiem? Czyli po wszystkim okład z piersi:)) niby wiersz tragiczny o tragedii wielkiej ale mnie rozbawił dzisiaj. 🙂🤪 Cóż wielka poezja wymaga poświęceń, wiem coś o tym ale żeby przebierać się i może jeszcze zeszmacić bo wiersz. Ciekawe
Przypomniał mi się wiersz Charlesa Baudelaire, Padlina.
U ciebie również ciekawy kontrast.
Ja myślę ja sobie myślę że instynkt to ma każdy i każdy podlega jego warunkom. Czy tego chce czy nie chce. A jeżeli piszemy pod wpływem instynktu to chyba dobrze. Chyba bo jak porównać pisanie do odczuwania głodu albo narodzin dziecka.
Instynkt z założenia jest dobry. Więc też tak sądzę.
Ja nie a propos wiersza, ale instynktu. Tak, ma go każdy, ale gdyby ludzie działali tylko instynktownie to byłaby katastrofa. Bylibyśmy jak koty, których niepohamowany instynkt zabija ptaki. Taka kocia natura. Ale nie ludzka.
Mona Demona widocznie autor tak ma :) i teraz nie może się odezwać bo jego instynkt jest bardzo silny, taki niepohamowany no może jak kot albo żyrafa. w.kazdym razie instynktownie odbiera atak poezji :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania