Medycyna w poezji... Poezja rany... Błogosławienie i namaszczenie krwawiące... Intrygujący utwór prostoty urazu.
Tak jakoś naszła mnie psychologia chirurgii.
Pozdrawiam
Witaj Vilet
Bardzo ciekawa operacja chirurgiczna i trafiona poniekąd. Są rany, które nie krwawią, te najbardziej bolą.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę
Ja nie wiem czy to ze mna coś, ale dziś głónie mnie urzekają końcówki danych tekstów. Ty Pasja często sięgasz po medycną wiedzę i widać, znasz się na tym. Trochę miejscami poczułem klimat Szu, jednak (i jest to zapewne moją winą, bom jeszcze nie wrócił do pełnej elastyczności) niekiery się tutaj gubię.
Sorry, wolę szczerze. Podoba mi się na płaszczyźnie pojedynczych zwrotów, ale nie umiem ich ze sobą należycie zszyć.
Taki jakiś bubel obecnie jestem ;)
''ostrze języka poraniło i zwinęło w kłębek głos'' - straszne
''rany krwawią bez strużki sycąc się okruchem nadziei'' - ze stróżką pewnie nie trzymałyby się nadziei...
''jęzory jak ogień palące przeżegają ranę by nie sączyła'' - nie wiem co znaczy ''przeżegają''... niemniej ciekawe czy na tyle ''przeżegają'' że nie będzie się sączyć?
''strupy odpadną po drodze bezdźwięcznie'' - szkoda, że nie z piskiem opon
''szkarłatna litera przesłoniła oczy naznaczyła ekskomuniką'' - litery naznaczają ekskomuniką, a to dopiero nowina
''niema i ślepiec
jaka piękna para pobłogosławiona będzie'' - puenta powala.
Komentarze (22)
Tak jakoś naszła mnie psychologia chirurgii.
Pozdrawiam
Bardzo ciekawa operacja chirurgiczna i trafiona poniekąd. Są rany, które nie krwawią, te najbardziej bolą.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę
Wiesz, nawet nie pomyślałam, że w temacie. Wrzuciłam.
Dzięki.
Pozdrawiam
Dzięki, ale zupełnie nie myślałam o bitwie. Za sugestią Aisak postanowiłam wrzucić.
Pozdrawiam serdecznie
tekst w pierwszej odsłonie miał inne przeznaczenie.
Dziękuję za odczucie.
wszystkiego dobrego
Bardzo "krwisty" wiesz. Jest tu moc i ogrom energii.
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam i miłego wieczoru
Pozdrawiam!
Dziękuję za spojrzenie. Pozdrawiam
Pozdrawiam serdecznie :)
Oj tam oj tam nie mów głośno, bo jeszcze ktoś usłyszy.
Pozdrawiam serdecznie
Sorry, wolę szczerze. Podoba mi się na płaszczyźnie pojedynczych zwrotów, ale nie umiem ich ze sobą należycie zszyć.
Taki jakiś bubel obecnie jestem ;)
Can, ale dlaczego ty się miotasz z tłumaczeniem. Przecież to tylko wiersz i nic więcej. Też mam teraz do dupy czas. Ale minie.
Dziękuję i miłego
''ostrze języka poraniło i zwinęło w kłębek głos'' - straszne
''rany krwawią bez strużki sycąc się okruchem nadziei'' - ze stróżką pewnie nie trzymałyby się nadziei...
''jęzory jak ogień palące przeżegają ranę by nie sączyła'' - nie wiem co znaczy ''przeżegają''... niemniej ciekawe czy na tyle ''przeżegają'' że nie będzie się sączyć?
''strupy odpadną po drodze bezdźwięcznie'' - szkoda, że nie z piskiem opon
''szkarłatna litera przesłoniła oczy naznaczyła ekskomuniką'' - litery naznaczają ekskomuniką, a to dopiero nowina
''niema i ślepiec
jaka piękna para pobłogosławiona będzie'' - puenta powala.
Dzięki za mocne poruszenie umysłu.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania