dzięki osiłkowi niskich lotów
usłyszała “snusa” żona,
takie tam zrządzenie losu,
była nim tak zniesmaczona,
że nie mogła dobyć głosu.
Gdy odzyskała go nad ranem,
spod kołdry wychyliła głowę,
-Irek już nie jest ostatnim bałwanem,
radośnie wydarła się do teściowej
Tak to dzięki tobie
sutenerze niskich lotów
spostrzegawczym żonom
ubywa mężów idiotów.
Komentarze (3)
scena małżeńska rozbawia😉niezależnie od kontekstów politycznych dobrze czytać takie wiersze… świadoma tego, że za chwilę rozgorzeje atmosfera pod tym wierszem napiszę tak- czasem uśmiech też jest potrzebny, więc uprasza się wyluzowanie niezależnie od kierunków politycznych 🤭🤭
Ok, userko, ale spoko - stosowna, dostateczna "rozgorzałka" już była:)
ireneo jakoś nie jestem zdziwiona🤭
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania