Dziękuję - Prolog

Jak światło rzuca blask, na serca bez trosk tych,

Tak wielkie życie jest, gdzie nie zaznasz bólu krzywd.

Gdzie ciepły dom i bliscy są,

Gdzie las harmonii toczy los.

Jak ogień ciepło niesie wtem,

Tak wietrzyk czule otula Cię.

Widząc przedpola przybrane w złoto swe,

Tak najbliżsi przy plonach pracują tych,

Siedząc przed domem ty widzisz ich.

Beztroskie są czasy dzieciństwa twego,

Biegnąc za nieznanym, co sił w nogach masz.

Wyciągasz swą dłoń na krawędzi złota wysokiego,

Idąc spokojnie ku zachodowi nad lasem.

Piękne są pola, po których dane Ci chodzić,

Piękne są czasy, w których przyszło Ci żyć.

Gdy wracasz do domu, wita Cię Ona,

Czule otula jako skarb największy,

To miłość matczyna i dom twój najbliższy.

Gdy wraca mąż z pola, twój bohater i ojciec wielki,

Poznajesz smak życia...

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Falvari 3 miesiące temu
    Ten wiersz nie zachwycił mnie stylistycznie, ale uczucia jakie przywołał są jak najbardziej pozytywne. Treściowo wprowadził mnie w specyficzny, nostalgiczny nastrój. Jestem ciekaw, na ile powieść utrzymuje się w tym klimacie i na pewno to sprawdzę.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania