Dzień jak ten
Są takie dni jak ten
Że nie chcę żyć
Duszę się pod ciężarem
Myśli
I wspomnień
Gryzę się we własny oddech
Są takie dni
Że uciekam przed samą sobą
I nie mogę znaleźć wyjścia
Zamknięty pokój
Pyschiatryka
Imienia mojego nazwiska
Nie potrafię Ci opowiedzieć
Kilku najprostszych powodów
Dla których nie rozpłakałam się wczoraj
Nie rozbiłam serca o kamień
I nie zeskoczyłam
Pod nadjeżdżający samochód
Mogę Ci tylko napisać
Że źle jest mi na tym świecie
Że gniję oddychając tlenem
A moje wiersze
Są jedynie testamentem
Świadectwem
Mojej powolnej śmierci
Komentarze (12)
Miałam ostatnio taki dzień więc dobrze wiem o czym piszesz .-.
No niestety.. Każdemu czasami zdarzają się cięższe dni ..
Kochana potrafisz dobić się do serca, wkroczyć do duszy i wymieszać w mózgu stare wspomnienia z tymi dobrymi; Brzmiało tak autentycznie, że aż boli, wzbudza nostalgię ; 5:)
Kochana!! Dziękuję Ci za tak ciepłe słowa ! Uśmiechałam się szczerze podczas ich czytania !
Dobre.
Dziękuję bardzo :)
Są takie dni
Że uciekam przed samą sobą
I nie mogę znaleźć wyjścia
Zamknięty pokój
Pyschiatryka
Imienia mojego nazwiska
Ale to jest dobre.
Samo to nawet: taką miniaturą by mogło być. Diamencik.
Moja droga.. Dziękuję Ci za ten komentarz ! Twoje słowa są niesamowicie kochane :))
Lubię takie wiersze, takie, które docierają. Które mnie tłuczą dobrocią samą w sobie. Takie dobre. Ludzkie. Ciężkie. Jednocześnie też delikatne.
Jesienne dni - mowiąc stereotypowo, takie podłe małe jędze, czychające w głowie. Och, rozumiem, rozumiem ;(
Dziękuję bardzo za tak cieplutkie słowa.. No niestety, jesień nie musi być tylko i wyłącznie porą roku. Czasami jest zakamarkiem naszego umysłu odżywającym w cięższe dni :)
Mimo wszystko mam nadzieję, że to nie przez Twój wyjazd takie smutki tu wprowadziłaś, zwłaszcza jeśli chodzi o testament, jeszcze nie ma co uciekać na tamten świat :) Trzymaj się cieplutko, a wiersz jak zwykle bardzo dobry. Taki pasujący do mojej wczorajszej aury, powiedziałabym. No ale po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój, także trzeba iść dalej :)) Piąteczka.
Jeszcze nie uciekam! Trochę jeszcze Was pomęczę swoimi zażaleniami i skargami na świat :p Pewnie, że masz rację. Całe życie to wielka seria wzlotów i upadków. Jedyne co ją spaja w konkretną całość to ciągły bieg do przodu.. Dziękuję kochana. Brakowało mi Ciebie pod moimi tekstami :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania