dzień uraczył nas obwitym śmiechem

wzdłuż morza płynie porywisty wiatr

neurotyczne chmury gaszą niebo

otaczamy się sobą

 

w prawej dłoni uśmiech mewy

i selfie z pustą plażą

 

za moment zapalą się pierwsze ledy

błyśnie konfetti

gwiazdy wyjdą na scenę

 

czytamy kolejne alerty

nasza obecność jest nieobowiązkowa

możemy zmywać tatuaże

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo

    ten [obwity] śmiech wywołała obfitość ortografów. Mniej to śmieszne jak smutne i nie brak wiedzy, a cierpliwości w szukaniu poprawności. Nad śmianiem się z innych przedkładam wcześniejsze z siebie. Chyba, że zabawnie uparci w niepoprawności.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania