Ee, ale to: "A muszę powiedzieć, że nie jestem zwolennikiem życia towarzyskiego i zamiast ów życie prowadzić" — mam nadzieję błąd w celu stylizacji? Bo jak nie... Wrrrrr wrrrrrr — "ów" się odmienia, nieodmienianie tego słowa jest jak złamanie golenia w trzech miejscach wrrr
Literacko tekst mógłby zyskać na skróceniu. Jest w nim sporo powtórzeń tych samych myśli innymi słowami, przez co wywód staje się rozwlekły. Zamiast wzmacniać przekaz, osłabia jego siłę .Granica między świadomym manifestem artystycznym a bufonadą jest tutaj także bardzo cienka ,szczególnie dla kogoś kto nie zna autora.
Pozatym dla mnie ***** ,pióro, język etc.
Be back soon friend.
dzięki, stety, niestety, wiem, że mam tendencję do mówienia tego samego w podobny, czasem inny sposób, z jednej strony to sposób eksploracji jednego tematu na różne sposoby, z drugiej, jeśli ta eksploracja ma miejsce w jednym tekście, to ten często staje się rozwklekły, ale ubogi w treść. Natomiast cienkość granicy jest świadoma, manifest artystyczny skromny, bufonada silna, a to, czy ktoś mnie zna, czy nie zna, nie powinno być istotne, bo nie uważam, by w ocenie tekstu, który jest literacki, postać artysty była potrzebna.
Komentarze (7)
😆
Hihi dziena dziena :D
Ee, ale to: "A muszę powiedzieć, że nie jestem zwolennikiem życia towarzyskiego i zamiast ów życie prowadzić" — mam nadzieję błąd w celu stylizacji? Bo jak nie... Wrrrrr wrrrrrr — "ów" się odmienia, nieodmienianie tego słowa jest jak złamanie golenia w trzech miejscach wrrr
Tjeri ale wtopa, dzięki
Literacko tekst mógłby zyskać na skróceniu. Jest w nim sporo powtórzeń tych samych myśli innymi słowami, przez co wywód staje się rozwlekły. Zamiast wzmacniać przekaz, osłabia jego siłę .Granica między świadomym manifestem artystycznym a bufonadą jest tutaj także bardzo cienka ,szczególnie dla kogoś kto nie zna autora.
Pozatym dla mnie ***** ,pióro, język etc.
Be back soon friend.
Marabut
dzięki, stety, niestety, wiem, że mam tendencję do mówienia tego samego w podobny, czasem inny sposób, z jednej strony to sposób eksploracji jednego tematu na różne sposoby, z drugiej, jeśli ta eksploracja ma miejsce w jednym tekście, to ten często staje się rozwklekły, ale ubogi w treść. Natomiast cienkość granicy jest świadoma, manifest artystyczny skromny, bufonada silna, a to, czy ktoś mnie zna, czy nie zna, nie powinno być istotne, bo nie uważam, by w ocenie tekstu, który jest literacki, postać artysty była potrzebna.
You would be surpriced.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania