dziewanna

w lesie

nie ma ciszy

jest szuranie

chrup

trzask

i coś

co udaje wiatr

a nie jest wiatrem

między sosnami

idzie dziewanna

albo nie idzie

bo boginie

nie muszą chodzić

żeby być

sarna patrzy

ptak patrzy

ja patrzę

najgorzej

bo chcę zobaczyć

za dużo

a ona

jest bardziej

w mignięciu

niż w widzeniu

ma włosy

z paproci

albo z cienia

albo z tego miejsca

gdzie człowiekowi

kończy się nazwa

a zaczyna zdziwienie

nie mówi

słowami

mówi

gałęzią

która nagle drgnęła

i jagodą

co spadła

nie wiadomo po co

wieczorem

las ciemnieje

powoli

jak herbata

a dziewanna

rozpuszcza się

w zmroku

zostaje tylko

zapach żywicy

i pytanie

czy była

naprawdę

czy tylko

las

na chwilę

przybrał jej kształt

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Aeliora 4 dni temu

    Kochany 🌲las

  • Piotrek P. 1988 4 dni temu

    "a dziewanna

    rozpuszcza się

    w zmroku

    zostaje tylko

    zapach żywicy

    i pytanie

    czy była

    naprawdę

    czy tylko

    las

    na chwilę

    przybrał jej kształt"

    Bardzo dobry fragment. 5, pozdrawiam 😀

  • JerryBim 3 dni temu

    Chlopie, balem sie, ze nie dotre do konca. Ale jest ok. Zyj dalej w zdrowiu ... i nie pisz wierszy , prosze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania