"Dziewczyna i gołębie"
Zerkał na szkolną piękność poprzez wzbierającą gorycz.
Opierzał się z takimi jak pomylone ptaki, do zaobrączkowania.
Czas zasypywał spojrzenia. Każdego roku przez miesiąc
rozpychała się w rojnej nastawni do jego oczu.
Wciskała do uszu, kiedy łączyła rozmowy służbowe.
Na ostatniej z drugich zmian, poproszona o trzysta dwadzieścia pięć,
wykręciła numer z kolacją.
Przyszedł, pociągnęła na fotel obezwładnionego wyznaniami.
Sparowali się brutalnie z nieprawdą albo miłością
Komentarze (5)
przyszedł obezwładnionego wyznaniem - obezwładniony chyba
Grafka, przyszedł nieobezwładniony
z interpunkcją byłoby to t
przyszedł. obezwładnionego wyznaniem,
że za rok byłby zjawą, pociągnęła na fotel.
sparowali się brutalnie z nieprawdą albo miłością
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania