"Dziewczyna o zielonych oczach"

„Dziewczyna o zielonych oczach''

 

(Nieznane Muriel Spark Krzyki)

 

Był nieodczulony na metrum stukania jej obcasów,

odcinających z tramwajowego stryczka powietrze,

już lżejsze o te półtony.

 

Krył się z przewidywaniem czegoś,

co miałoby większy sens, gdyby zaistniało tragedią.

 

Jej twarz jarzy się już tylko lampką nocną,

gaszoną bezdotykowo.

Po dzień dobry.

Ich część nieutraconą za pierwszym rogiem.

 

Gdzie co druga dziewczyna ma jej pytajniki w oczach.

nikt nie ucieka od miłości.

Skutecznie jak ludzkie omijaki przy wysypie słońca.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Grafomanka 2 godz. temu
    Tutaj wszystko mi pięknie płynie... aż do wysypu słońca 10!
  • Grain godzinę temu
    dziękuję
  • AlexHalley godzinę temu
    Interesujące. Wzbudziło we mnie niepokój swoisty. Taki który sprawił, że chciałem przeczytać tekst kilka razy. 👍🏻
  • Grain
    dzięki
  • Mona Demona
    'Powietrze już lżejsze o te półtony’ — świetne. Reszta ma ciekawy chłód, tylko chwilami przeskakuje między obrazami. ✌️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania