"Dziewczyna o zielonych oczach"

„Dziewczyna o zielonych oczach''

 

(Nieznane Muriel Spark Krzyki)

 

Był nieodczulony na metrum stukania jej obcasów,

odcinających z tramwajowego stryczka powietrze,

już lżejsze o te półtony.

 

Krył się z przewidywaniem czegoś,

co miałoby większy sens, gdyby zaistniało tragedią.

 

Jej twarz jarzy się już tylko lampką nocną,

gaszoną bezdotykowo.

Po dzień dobry.

Ich część nieutraconą za pierwszym rogiem.

 

Gdzie co druga dziewczyna ma jej pytajniki w oczach.

nikt nie ucieka od miłości.

Skutecznie jak ludzkie omijaki przy wysypie słońca.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Grafomanka pół roku temu

    Tutaj wszystko mi pięknie płynie... aż do wysypu słońca 10!

  • Grain pół roku temu

    dziękuję

  • AlexHalley pół roku temu

    Interesujące. Wzbudziło we mnie niepokój swoisty. Taki który sprawił, że chciałem przeczytać tekst kilka razy. 👍🏻

  • Grain pół roku temu

    dzięki

  • Mona Demona pół roku temu

    'Powietrze już lżejsze o te półtony’ — świetne. Reszta ma ciekawy chłód, tylko chwilami przeskakuje między obrazami. ✌️

  • Grain pół roku temu

    dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania