Dziewczyna z partii robotniczej

Młodzieniec ciemnowłosy, jak nocne mgły gęste,

Wpatrzona w niego ona, jak w sztandar i świt,

Lecz serce miał chłodne, a myśli zbyt chrzęste,

By pojąć jej marzeń rewolucyjny mit.

 

Gdy mówiła o ludzie, co wstać miał z popiołów,

On śmiał się i w dłonie zamykał swój żar,

„Nie w słowach jest siła, lecz w krwi i w mozołach”

Rzekł twardo, odwracając na wieki swą twarz.

Choć wzrok mu ciemniał, gdy patrzył na nią,

To nigdy nie stanął w jej myśli szeregu,

Bo kochał wolności mroźną otchłań,

A ona – sztandary i rytm marszu śniegu.

 

Wiatr niósł ich ku końcom tak różnym i chłodnym,

Ona wznosiła pieśń, on szedł własnym brzegiem,

Miłość ich zginęła w odmętach swobodnych,

Rozdarta na dwoje pod nożem idei.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania