Dziewczynka z pozytywki

Dziś odchodzi już każdy

Zostałam tylko ja i Ty

Tylko Ty i ja

Jesteśmy tu same

Co teraz zrobić mam?

 

Nie czuje już ciepła, czuje sam chłód

Nie czuje niczego, oprócz twoich słów

Dlaczego mam zginąć?

Dlaczego właśnie tego chcesz?

Ból jest coraz więlszy, ubywa mi tlen.

 

Nie chce tracić świadomości...

Dlaczego się śmiejesz...

To boli...cios jaki mi zadajesz powoli zaczyna mi plątać nogi.

 

Dlaczego mam zniknąć?

Kiedy mi na to odpowiesz?

Kiedy się przedstawisz, kiedy swe imię ujawnisz.

Kim Ty jesteś?

Czym Ty jesteś?

 

Coraz bardziej czuje, że nie odpowiesz mi na nic.

Coraz bardziej moje ciało zaczyna krwawić.

Coraz częściej czuje, że się mną bawisz.

Proszę daj mi spokój...

 

Nie potrafie zrozumieć, twojego zachowania.

Śmiejesz się gdy ja cierpię i płaczę.

Wkurzasz się gdy coś mnie nie boli.

Dręczysz gdy mnie teraz gdy jestem w niewoli.

 

Pomóżcie mi proszę. Nie wiem co już robić.

To wszystko jest niszczące.

To wszystko boli.

Tlen którym oddycham zaczyna mi szkodzić.

Świat w którym żyje chce mnie tu zabić.

 

Włączam Cię znowu..

 

Zostałaś mi tylko Ty.

Już słyszę twój początkowy pisk.

I to twoje dręczenie.

Ale to właśnie dzięki niemu

Czuje że nie odchodzę.

Czuję że krew we mnie przepływa.

Że wszystko co we mnie się ukrywa...

 

Nie...

To tylko mój sen...

Moja przykrywka...

Moja dusza...

Moja....

...Moja pozytywka...

 

Włącze ją jeszcze raz, by wysłuchać ten okropny wrzask...

Wrzask który wydaje moja przyjaciółka gdy ginie.

Wrzask wszystkich was.

 

Stop...

Teraz znowu się nie rusza.

Widzę ją..

Uśmiecha się, chce wyjść

Nie udaje jej się...

 

Znowu zasypiam i znowu ją widzę

A w swej dłoni trzyma... zakrwawione nożyce

Gaśnie...

Znika we śnie.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania