Dziewiąty
Nie zamykaj oczu. Chcę je widzieć i to, co w nich zostaje. Radość, początki i obawy, lęki. Nienazwane, ale obecne od samego początku.
Tak, nie. Tak. Nie. A może?
Wahanie, pewność w niepewności.
Pierwszy dotyk, jeszcze niepewny, białe róże, które trzymałaś w dłoni. Marcowy chłód, ból w skroniach, resztki choroby morskiej, które nie pozwalały zapomnieć o drodze.
Pub i ten typ, co chciał z Tobą tańczyć, chwila zawahania, uśmiech, szybkie spojrzenie w moją stronę.
Zdjęcia z budki, na których śmiech miesza się z nieśmiałością. Domek, lato, długie dni i krótkie noce, zwykła bliskość, cisza, w której było miejsce na wszystko.
Arctic Monkeys, Lana Del Rey, dźwięki towarzyszące rozmowom, pauzom, wspólnemu byciu.
To wszystko składa się w jedną, nieprzerwaną linię pamięci, prowadzącą dokładnie tutaj, do tej chwili, w której wciąż chcę patrzeć w Twoje oczy.
Więc nie zamykaj ich. Nie zasypiaj jeszcze. Zostań, ze mną.
W dziś, tu i wtedy.
Komentarze (18)
Ktoś umiera?
Średnio około 115 osób na minutę. A co tam?
To ja się pomodlę 🙏
dobre
znasz przepis na zupę chełmiankę, bo wnuka uwiodła ta potrawa, ugotowana prze drugą babcię, i chciałbym podjąć wyzwanie
Wow... Pierwszy raz tę nazwę słyszę. Ale z tego co z szefem gadałem, o ile to o chodzi, to jego zdaniem o Soljanke. Z kuchni rosyjskiej. Wywar mocny się robi, można mięso razem z warzywami spalić w piecu, do zupy podsmażasz boczek, podgardle, pachwinę. Wędzone, i dodatkowo kiełbasę i wędliny. Z szynki wieprzowej, też podwędzana. Zaciągasz ją pomidorami, cytryną. Ma być słono - kwaśna. Treściwa. Żeby podbić smak to z kaszą gryczaną podawać. Ale ugotowaną oddzielnie. A jak smaku wystarczy to ziemniaki ubite z boku. W zupie, kwaśna, nie ugotujesz ich.
Aaa, zamiast cytryny możesz ją na wodzie z ogórków kiszonych ugotować. A w talerz śmietana i koper.
To dobrze brzmi.
JagVetInte, znalazłem to, ale bez telefonu do teściowej córki, się nie obejdzie
Przegląd od AI
Zupa chełmianka to
regionalna, sycąca zupa wywodząca się z okolic Chełma, często utożsamiana z aromatyczną, gęstą solianką. Charakteryzuje się bogatym, mięsno-wędlinowym składem, wyrazistym smakiem z nutą cytryny, oliwek oraz kaparów. Jest to danie jednogarnkowe, idealne na rozgrzanie, łączące tradycje kuchni kresowej i wschodniej.
Charakterystyka zupy chełmianki (solianki):
Baza: Mocny bulion mięsny lub mięsno-wędlinowy.
Mięso: Różne gatunki mięs, kiełbasa, wędzonki.
Smak: Kwaśno-słony, wzbogacony oliwkami, kaparami, cytryną i ziołami (natka pietruszki, koperek).
Dodatki: Często podawana ze śmietaną.
Jest to zupa typu „na bogato”, stanowiąca samodzielny, treściwy posiłek.
w innym opisie jest też mowa o kiszonej kapuście, ew do zastąpienia ogórkiem kiszonym
Kocham białe róże, w przeciwieństwie do ich sióstr czerwonych :)
Gdyby tekst nie był podpisany, stawiałabym na Ciebie...coś jest w nim Osobistego. Bardzo ładne.
Ona też je kocha 🙂 chyba.
Nom, te wszystkie momenty są tu takie... Jej i moje.
Dzięki 🫡
Ładny tekst. Gratuluję.
Dziękuję 🫡
rozmowom, pauzom, wspólnemu byciu. /wolałbym - pomiędzy chwilami bycia razem/
końcówka nieco paniczna nadmiarem słów.
To wszystko składa się w jedną, nieprzerwaną linię pamięci, prowadzącą dokładnie tutaj, do tej chwili, od której będę szukał siebie w twoich oczach.
/ i starczy/
Fajne, czyta się szybko i ciekawie. Pozdrawiam, 5.
Dziękuję, witam i pozdrawiam 🫡
Już tu byłam i miałam wrócić jak znajdę odpowiednie słowa... Wracałam, a słów dalej mi brakuje.
To jest piękny tekst, pełen pewności... Uwielbiam takie pisanie.
Szczęścia :)
Delikatne i pełne czułości./4
Są takie osoby które obudzą pewne rzeczy. W nawet w największym gnojku.
Dzięki za poczytanie 🫡
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania