DZIEWICA
DZIEWICA
Piękna pani w niebieskim szalu idzie
A lato w jej sercu podsyca płomienie
Myśli z obawą czy ktoś do niej wyjdzie
I spełni bez reszty jej skryte marzenie.
Do lasu wnet weszła na ścieżkę wstąpiła
Z obawą więc stąpa po igłach sosnowych
Uważnie, by nóżki swej nie skaleczyła
I nie potargała swych włosów brązowych.
Po długiej wędrówce i trudzie nie małym
Ujrzała swój pałac z wieloma wieżami
Ruszyła więc teraz z impetem swym całym
By spotkać nieznane, z wieloma twarzami.
Komentarze (8)
Już chyba Mar coś w ten deseń pisała... konkurencja jakaś czy co...
coś ma
Idzie nowe na opowi, dość już tego sensolowego badziewia.
Dziękuję za zainteresowanie. A tekst jest o wydarzeniu autentycznym, z mojego życia.
To Ty masz pałac? Królewna na portalu?
Nie nie mam. To metafora.
Metafora? To sorry, nie znam się na metaforach...
Bo to był zwyczajny dom na skraju lasu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania