Dziś jest dobry dzień

dziś rano

nie zabiłem muchy, która wlazła mi na czoło.

otworzyłem okno

i pozwoliłem jej wyfrunąć jak królowej.

kawa była zimna

ale wciąż dobra.

buty trochę za ciasne,

ale przecież mam nogi.

pani z naprzeciwka znów karmi gołębie,

jakby rozdawała kawałki nieba

tym głodnym, trzepoczącym cieniom.

wszyscy gdzieś biegną,

ale ja siedzę.

i to, cholera, też jest życie.

nie wygrałem nic

nie przegrałem więcej

a mimo to czuję się jak król

na tronie z podartego fotela,

z papierosem w ustach i słońcem

tańczącym po mojej dłoni.

świat to wariatkowo,

ale dziś

po prostu go lubię.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo 7 miesięcy temu
    A to cho***a, też dzisiaj rozwesela a wczoraj i wcześniej brzmiało obscenicznie inoblesnie?
    Niezabicie muchy na czole chyba czołu przysłużyło się bardziej niż jej.
    Buty dzisiaj tak się przyciaśniły czy to stopy pogrubiły, że tolerowane mimo uciskania?
    A jak wczoraj - obeszło.się bez butów czy z nimi bez... dżumowania?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania