Dziwny dźwięk detektora...
dryfując dość długo
docieram do dna
dogłębnie dezaktywując
DNA dworskiej drapieżnej dorady
dławię drobnoustroje
dedykowanym dźwiękom
dobrodusznym dotykiem
doganiam Dirt Detect Dwa
drży dalekim delete
dryfując dość długo
docieram do dna
dogłębnie dezaktywując
DNA dworskiej drapieżnej dorady
dławię drobnoustroje
dedykowanym dźwiękom
dobrodusznym dotykiem
doganiam Dirt Detect Dwa
drży dalekim delete
Komentarze (8)
Dzień dobry Dobra Duszo!
Dzisiaj dedykujesz dziwnie dalekie deliberacyjne dyrdymały dawnym druhom? Doskonała dyspozycja!
Dalibóg, dam dwadzieścia dwa duże dalekowschodnie daktyle derwiszów.
"...do szuflady" debeściara!
Grisza
Następny... czytający z CHOLERNYM wprost zrozumieniem tematy moich pomylonych niewierszy... zaczynam się Was po prostu bać.
Dzięki Griszka.
Daktyle - same w sobie zbawienną moc mają...
zapobiegają odkładaniu się złego cholesterolu na ściankach układu krwionośnego, a więc chronią przed miażdżycą... zmniejszając tym samym ryzyko pojawienia się zawału/udaru, albo innej choroby wieńcowej, a dzięki 'potasowej zawartości'... obniżają również ciśnienie tętnicze🤣🤣🤣
... do szuflady,
ale tuczą,
dlatego od lat jestem na lekach zbijających cholesterol,
a od niedawna także obniżających ciśnienie...
Grisza🤣
Daktyli specjalnie nie lubię, ale avokado/w każdej ilości i na różne sposoby.
Zachęcam do diety morsko - owocowej... polecam także pogryzanie głogu i czarnej morwy hahahahaaa
Zmykam w ramiona Morfeusza.
Twój tautogramowy komentarz SuPeRaŚnY... a jednak brodzenie po kostki w lodowatym jeziorze pomoga w otrzeźwieniu/z niewyspania/ CiężkoKapującejMuzgownicy = dotykam deklem dna... zastrzeliłeś mnie tą serią z 'siedemdziesiątkosiódemki' - bez chłodzenia powietrzem.🤣
...Do szuflady... .🤣No tak. Pechowo jest, gdy łódka pozbawiona–(często niezawinionej sterowalności, bo po prostu tak los sobie zażyczył)–jest nagle→”łódką podwodną” i pod rozproszonymi promieniami Słońca–(które „w toni”→niby migoczą podobnie, lecz już nie tak samo, bo… nie dzielone na pół)
Zmierza do spenetrowania „dna”→by w jakiś sposób→”zdezaktywować”→to, co z jednej strony, pogłębia jeszcze bardziej taki stan,
a z drugiej→przeciwnie. Dławi, choć paradoksalnie, niby łatwiej oddychać.
Odgania→delete
Brodzenie po kostki w „lodowatej wodzie”–(w pewnym sensie→jest gorsze, niż całe w niej, zatopienie)– gdyż wzmacnia kontrast, między jednym, a drugim.
Lecz jednocześnie, ów kontrast, pozwala odczuć bardziej, zimno lub ciepło, na zasadzie przeciwieństwa. Czyli zależy, czego sytuacja dotyczy.
Tak jakoś zrozumiałem:)↔Tradlaktycznie→😘 -:3)))~~~~
ıpuoꓷ soɐʞǝꓷ 🤣
Łódka już dawno rozbiła się o molo... a szalupy na podorędziu żadnej nie miałam, bo los sobie tak wymyślił🥺
A co to jest słońce?!
Dla mnie tym co świeci i ogrzewa - są gwiazdy, a ich światło odbija się nawet pod wodą, i taki kontrast bywa wystarczającym, choć czasami bolesnym.
Ale przy wynurzaniu się spod toni... osikowanie narasta w trójnasób i jest rozgrzewające.
"Brodzenie po kostki w „lodowatej wodzie”–(w pewnym sensie→jest gorsze, niż całe w niej, zatopienie)"
No od czegoś trzeba zacząć... nie będę skakać z nieznanego pomostu na główkę🤣
Zatankowałam rezerwę właściwym paliwem... popatrz jak ładnie teraz wyglądam
😘-;3)))~⭐️~🌗~🌠~💛~🫣~
(jak choinkowy łańcuch
Tradyłańsuszę Cię ja osikowo- migotliwie i nawet bobrzękuję🫠🫣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania