dźwięk fletni wśród andyjskich snów
gasną powoli
płomienie dnia
na zboczach gór
kładą się cienie
rozbłysły szczyty
Tęczowych Gór
ostatnim promieniem
barwami zmierzchu
horyzont lśni
w oparach nocy
zanika dzień
w przepaści marzeń
zawisł dzień
wtulony w fletni dźwięk
wiatr niesie pieśń
w bezkresną dal
przenika dźwiękiem błękit
w tej pieśni tli się
serca ból
miłości niespełnionej
milczy antara*
wśród stada lam
boli samotność
u niebios bram
w objęciach nieba
zasypia sam
śniąc o kochanej
w ramionach
*antara - tradycyjny instrument muzyczny w Peru, wykonany z trzciny lub bambusa,
o szczególnie eteryczno-melancholijnym dźwięku. Nadaje się do muzyki ludowej i
medytacyjnej.
Komentarze (27)
w objęciach nieba
zasypia sam
śniąc o kochanej
w ramionach
"w tej pieśni tli się
serca ból
miłości niespełnionej" – pewnie nie chodzi tu o lamę...
Ja wiem, o co mi chodzi. Twoja sprawa, jak moje wiersze interpretujesz. Nawet mnie to bawi, bo dosyć ciekawie. Ja nie mam zamiaru nikomu moich wierszy tłumaczyć. A lubię różne komentarze czytać, bo każdy z nich mówi dużo o czytającym.
Logika, to dział matematyki. Poezja mówi językiem metafor, logika językiem reguł.
Czyżby zabrakło argumentów?
A coś od siebie mógłbyś przekazać, nie kopiując myśli innych, niekoniecznie na czasie?
Wittgenstein pisze w swoim traktacie o języku, a nie o poezji, do tego ponad sto lat temu. Według niego, koń nie fruwa, a w poezji czyta się często o fruwającymi rumaku, i to w bardzo wzniosłych słowach.
Ja preferuję Immanuela Kanta i jego tezy. Uczę się chętnie, bo „Wiem, że nic nie wiem” – Sokrates.
Powiem Ci dokładnie, co mnie Twoje komentarze obchodzą – "P- - - - - l, p- - - - - - l, ja się zdrzemnę." Mój wiersz, mój styl. Punkt.
Ja zbieram swoje nagrody i certyfikaty, a Ty co masz do wykazania? Jakie to żałosne, Stefek Burczymucha. hi, hi, hi...
Ale bez Ciebie byłoby tu naprawdę nudno. Więc do następnej rundy. Ciao.
A, swietnie, że czytałeś. A już myślałam, że przegapiłeś, bo to było o Twojej próżności. Ale się wcale nie dziwię, że tak interpretujesz. Nic innego się po Tobie nie spodziewałam. Jutro opublikuję dwa wiersze, nowiuteńkie. Bądź tak dobry i sprawdź je, ale bardzo proszę pod każdym względem. Z góry dziękuję.
Wyobraź sobie, że jestem samoukiem. Błędów nie będę poprawiać (bo ich nie ma) w obawie, że przestaniesz się mną interesować. Chyba bym tego nie przeżyła... Tęsknię za Tobą i w duchu cieszę się już dziś na Twoją odpowiedź. To jest dla mnie świetna rozrywka. Jesteś prawdziwy "dżentelmen", dlatego polecam Ci taką małą książeczkę – "ABC dobrych manier". Tam znajdziesz praktyczne wskazówki dotyczące etykiety i kulturalnego zachowania w różnych sytuacjach życiowych, także w internecie, bo widzę, że masz deficyty. Serdecznie pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania