dzwonki

I zadzwonił dzwoneczek dzwonnika z kościelnej wieży. miasto ucichło. ptaki tuliły w zakamarkach sny. nie jest zimno. świecą lampki nad znajomym sklepem. pamiętam spacer. pamięć wraca.

może jesteś inny. jak i ja też.

tylko dlaczego tutaj jest tyle czerwonych rozgwiazd.

pośród ciemnych ścian

nudne życie.

 

a jednak wracamy do pokoju w którym grają świerszcze. tylko dla nas.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marzena 3 godz. temu
    No słabe to. :)
  • Sokrates 2 godz. temu
    Jest nastrój. Dobry początek- jakby trochę dopisać, rozwinąć, byłoby super.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania