dzwonki
I zadzwonił dzwoneczek dzwonnika z kościelnej wieży. miasto ucichło. ptaki tuliły w zakamarkach sny. nie jest zimno. świecą lampki nad znajomym sklepem. pamiętam spacer. pamięć wraca.
może jesteś inny. jak i ja też.
tylko dlaczego tutaj jest tyle czerwonych rozgwiazd.
pośród ciemnych ścian
nudne życie.
a jednak wracamy do pokoju w którym grają świerszcze. tylko dla nas.
Komentarze (2)
No słabe to. :)
Jest nastrój. Dobry początek- jakby trochę dopisać, rozwinąć, byłoby super.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania