Ecce homo
Gołąb usiadł na skraju dachu żeby popatrzeć na plac,
gorący piasek kłuł w oczy zgromadzonych ludzi,
szemrania w skwarze wiosennym wnosiły niepokój,
ludzie jakby podrażnieni czyjąś obecnością,
zaczynają się przepychać do balkonu,
nagle głos:
Ecce homo!
I wyszedł obity facet z koroną,
nie Bóg nie heros a facet pewnie trzydziestoletni,
tłum wybucha mu w twarz,
ptak nie rozumie kim jest On,
i odlatuje gdzieś w stronę,
tego życia, które zmącił ten człowiek.
Życie przelatuje gołębim skrzydłem,
a ten człowiek tam stoi,
i ciągle jest inny.
Komentarze (5)
ładny wiersz, świąteczny, szkoda, że nie wierzę w Jezusa, bo wiersz na pewno zachwyciłby mnie bardziej,
temat trudny, ale doceniam powagę:
Życie przelatuje gołębim skrzydłem,
a ten człowiek tam stoi,
i ciągle jest inny. ------------przepiękne, 5.
Wiesz, nie trzeba wierzyć i ty to pokazałaś, Jezus tam stoi nie ważne czy wierzysz czy nie. Dziękuję za komentarz :)
jest chyba więcej ateistów, niż sądziłam...
Zgadzam się z chrum. Koniec najpiękniejszy. 5
Serdecznie dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania