Edgard Avington “Wyznanie Tonącego”
Edgard Avington to fikcyjna postać wymyślona na potrzeby tekstu, podobnie zresztą jak wiersz. Nie zajmuję się zawodowo ani hobbystycznie pisaniem wierszy. W formie tekstu jednak sporządziłam go sama, a później AI przerobiło go w formę bardziej "wierszową".
Obecna forma słownie jest odzworowaniem 1:1 słów, które użyłam w zwyczajnym tekście. Wydaje mi się on na tyle poruszajacy, że nie mogłam się powstrzymać, aby go nie udostępnić.
Należy jednak pamiętać, że to luźna forma jakby nie było. Nie aspiruję ani nie mam takich zamiarów do prawdziwego tworzenia wierszy. Jedynie taka forma pasuje fabularnie do projektu, który tworzę.
Z życzeniami miłego wieczoru,
Liv
Edgard Avington “Wyznanie Tonącego”
I smutek ogarnął mnie wielki,
bowiem strata to rana otwarta w mej piersi.
Ni sen, ni jawa, jedynie dziura w sercu,
krew na mych dłoniach i niekończący się ból.
Ani smutki tego świata, ani radości.
Ulga to odległa wyspa na oceanie cierpienia.
Niemniej wpadam, płynę, tonący chwytam się nadziei,
aby ujrzeć błysk na powierzchni,
który okazuje się jedynie światła odbiciem.
Światło, na które skazany jestem patrzeć z odmętów szaleństwa.
A głębiny pochłaniają me kości, usta w krzyku rozwarte.
Nieme błaganie o litość pozostawione bez odpowiedzi.
Toń zalewa umysł mój, a pośród błękitu widzę jedynie niekończący się mrok.
Jednakże mimo beznadziei, mimo sztormów i burz,
mimo gnijącego ciała, wiem, że doświadczyłem raju na ziemi.
Moje jestestwo zostało zburzone i postawione na nowo.
Niczym niemy monument, pomnik wspomnień piął się pośród chmur.
Obserwałem to z nieba, wolny, z wiatrem we włosach,
a serce moje waliło szaleńczo.
Słońce wypaliło me oczy i spadłem,
ale wciąż ostatni obraz wypalony w mej pamięci
to niebo, które razem zbudowaliśmy.
P.S. Przy tworzeniu tego tekstu towarzyszył mi utwór Billie Eilish "Lovely". Jeśli ktoś kojarzy mnie z innych tekstów to powinien wiedzieć, że często tworzę z podkładem muzycznym. Niezwykle uskrzydlające.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania