Adam T dziękuję Ci za konkretny, merytoryczny komentarz. Piszę pod Twoim utworem, bo nie chcę tak na "żywca", ale jeśli znalazłbys czas mam prośbę - zależy mi na Twojej opinii, bo jesteś mądrym człowiekiem. Gdybyś zechciał przeczytać moje lbnr 40 - jest to forma, która wyszła mi jakoś nie wiem jak. A jeżeli czegoś nie wiem chciałbym, żeby doradzili mi mądrzy ludzie - czy jest to coś warte i co to w ogóle jest. Będę wdzięczny. Nie oczekuję pochwał tylko Twojego subiektywnego wrażenia. Pozdrawiam.
Wrzesień i już koniec wędrówki. Ktoś umiera za ścianą. Dowiemy się, kiedy poczujemy zapach śmierci na klatce schodowej.
Bardzo smutne odejście.
Pozdrawiam
Nie wiem czy smutne. Dziwne, intrygujące, ale... Smutku nie czuję. Ładnie namalowane, ale z tych dwóch, tamto morduje wszystko na swej drodze, niczym Białoruski śpioszek w osiemnastokołowej cięzarówce.
Pozdro Adam.
Obrazki z Edytą łączą się. To wszystko dotyczy tego, co działo się w niej w bardzo konkretnym okresie życia, a jej "tajemnicę", choć to żadna tajemnica, bo wszystko napisane było wprost, już sama odkryłaś.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam ;)
Dlaczego nie ma "chronostrzępów" w tytule? Trafne to było, ale to tak btw.
Chlapiesz farbą, tak, żeby czytelnik mógł sam ułożyć sobie obrazek. Drogi panie, chylę czoła.
Bardzo miło Cię powitać ;)
Chronostrzępy uznałem za dziwactwo pretensjonalne, dlatego wywaliłem. Teraz jest prosto i serio.
Dziękuję.
Ciepło pozdrawiam ;)
Blanka, tytuł miał obrazować stan wnętrza w perspektywie odliczania czasu. Stąd strzępy i chrono..., i niby wszystko ok.
Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś czyta Adama T, to raczej kojarzy go z wyssanymi z palca dziwactwami i Chronostrzępy tak właśnie odczyta, a kiedy wejdzie w treść, będzie rozczarowany, bo tu nic nikogo nie rozszarpuje dosłownie.
Choć treści czasem nie są poważne, dotyczą dramatu pewnej istoty, walki z (jej zdaniem) nieuchronnym.
W filmie "Zanim odejdą wody", choć co do tytułu mogę się mylić, z ojca zaparzono kawę, co prawda niechcący i nikomu nie smakowała.
Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam ;)
Komentarze (22)
Zgroza
Zgroza buduje, niezgroza rujnuje. A coś konkretniej? Zgroza, bo takie chujowe? Czy...?
Mocne, do ostatniej kropli. 5
Jedna kropla deszczu nie wie, że może spoqodować powódź.
Dzięki.
Ciepło pozdrawiam ;)
Zgroza jak to sobie wyobraziłem.
To taka trochę przenośnia osamotnienia. Tyle. Nic więcej.
Pozdrawiam ;)
Adam T dziękuję Ci za konkretny, merytoryczny komentarz. Piszę pod Twoim utworem, bo nie chcę tak na "żywca", ale jeśli znalazłbys czas mam prośbę - zależy mi na Twojej opinii, bo jesteś mądrym człowiekiem. Gdybyś zechciał przeczytać moje lbnr 40 - jest to forma, która wyszła mi jakoś nie wiem jak. A jeżeli czegoś nie wiem chciałbym, żeby doradzili mi mądrzy ludzie - czy jest to coś warte i co to w ogóle jest. Będę wdzięczny. Nie oczekuję pochwał tylko Twojego subiektywnego wrażenia. Pozdrawiam.
Wrzesień i już koniec wędrówki. Ktoś umiera za ścianą. Dowiemy się, kiedy poczujemy zapach śmierci na klatce schodowej.
Bardzo smutne odejście.
Pozdrawiam
Nie, wędrówka jeszcze trwa, do 28 października. To tylko wyobraźnia w trudnej chwili.
Również pozdrawiam ;)
Ciekawe, skojarzenia raczej jednoznacznie ... smutne.
Pozdr.
Im dalej, tym będzie smutniej, z... dwoma wyjątkami.
Pozdrawiak ;)
Nie wiem czy smutne. Dziwne, intrygujące, ale... Smutku nie czuję. Ładnie namalowane, ale z tych dwóch, tamto morduje wszystko na swej drodze, niczym Białoruski śpioszek w osiemnastokołowej cięzarówce.
Pozdro Adam.
Zawsze muszi być ten słabszy.
Pozdrawiam ;)
Adam T - jego jedyną winą, sąsiedztwo tamtego.
Tu jest strach i pewna ironia wobec świata ze wskazaniem na pewną tajemnicę, ale tę tajemnicę znasz tylko Ty. Pozdrawiam!
Obrazki z Edytą łączą się. To wszystko dotyczy tego, co działo się w niej w bardzo konkretnym okresie życia, a jej "tajemnicę", choć to żadna tajemnica, bo wszystko napisane było wprost, już sama odkryłaś.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam ;)
Dlaczego nie ma "chronostrzępów" w tytule? Trafne to było, ale to tak btw.
Chlapiesz farbą, tak, żeby czytelnik mógł sam ułożyć sobie obrazek. Drogi panie, chylę czoła.
Bardzo miło Cię powitać ;)
Chronostrzępy uznałem za dziwactwo pretensjonalne, dlatego wywaliłem. Teraz jest prosto i serio.
Dziękuję.
Ciepło pozdrawiam ;)
Adam T dziwactwo?! Pretensjonalne?!?!?!?!?!?!?! Bzdura.
Blanka, tytuł miał obrazować stan wnętrza w perspektywie odliczania czasu. Stąd strzępy i chrono..., i niby wszystko ok.
Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś czyta Adama T, to raczej kojarzy go z wyssanymi z palca dziwactwami i Chronostrzępy tak właśnie odczyta, a kiedy wejdzie w treść, będzie rozczarowany, bo tu nic nikogo nie rozszarpuje dosłownie.
Choć treści czasem nie są poważne, dotyczą dramatu pewnej istoty, walki z (jej zdaniem) nieuchronnym.
Dziękuję Ci, Blanka, za dobre słowa ;)
rzeczy przemijają, ciała też. ja jednak osobiście wolę do tego podchodzić jak keith richards, który to wciągnął swojego ojca przez nos :P
W filmie "Zanim odejdą wody", choć co do tytułu mogę się mylić, z ojca zaparzono kawę, co prawda niechcący i nikomu nie smakowała.
Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania