Efemeryczność

Którą doświadczam,

krążącą moimi żyłami

podczas gdy gniją jabłka.

 

Która wypala żołądek,

przyprawia o zgagę

przy każdym zbitym wazonie.

 

Pochód entropii,

nic mu się nie oprze;

papier żółknie a liście brązowieją.

 

Plaga szarańczy,

zesłana nad nasz nil

mechanicznie pożera nasze plony;

marne przedsięwzięcia, i

przeterminowane miłości.

 

Jedna wiara stoi nietknięta,

że u kresu metabolizmu

człowieka czeka pokój.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Mamy już sodomę i gomorę już nie długo, nastąpi zwrot.
  • Cain 2 miesiące temu
    Bardzo trafne.
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Dobra puenta
  • piliery 2 miesiące temu
    A jakaż to wiara daje taką pewność, że ""u kresu metabolizmu człowieka czeka pokój"?
  • Kadachi miesiąc temu
    Właśnie nie pewność, często bezpodstawnie wierzymy, że coś się jednak zmieni. To w pewnym sensie akt desperacji, bez niego mogłoby dojść do załamania.
  • piliery miesiąc temu
    Kadachi "Jedna wiara zostaje nietknięta, że u kresu metabolizmu człowieka czeka pokój" Czyli ta wiara jest pewna, stabilna. Tak napisałaś/eś w tekście. Tymczasem w swojej odpowiedzi piszesz coś odmiennego. Zdecyduj się. Jak już się zdecydujesz to się zastanów z czego to przekonanie wypływa. Ponadto: "Szarańcze zesłane na Nil?" Pewnie chodziło o Egipt? I jeszcze popraw błąd: Efemeryczność KTÓREJ doświadczam a nie "którą doświadczam".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania