Efemeryczność

Którą doświadczam,

krążącą moimi żyłami

podczas gdy gniją jabłka.

 

Która wypala żołądek,

przyprawia o zgagę

przy każdym zbitym wazonie.

 

Pochód entropii,

nic mu się nie oprze;

papier żółknie a liście brązowieją.

 

Plaga szarańczy,

zesłana nad nasz nil

mechanicznie pożera nasze plony;

marne przedsięwzięcia, i

przeterminowane miłości.

 

Jedna wiara stoi nietknięta,

że u kresu metabolizmu

człowieka czeka pokój.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania