ego i z my
nie jestem mistrzem
absolutnie w niczym
powierzchowny do granic
na dnie rowu mariańskiego
nie znajduję głębi
usiadłbym koło Nikifora
lecz nazbyt mało mam prostoty
żeby się mierzyć z niemierzalnym
zostaje jeszcze pokora
ona pozwala oddychać głęboko
wśród arcymagów
składających słowa w zaklęcia
które zamieniają kota w kota
bez żadnego worka
Komentarze (4)
No, niektórzy są wybitni w posługiwaniu się słowem, ale nie martw się, Tobie też czasami coś dobrego wychodzi, mnie też... takie życie szarych ludzi. Najważniejsze, że potrafimy zobaczyć i docenić czyjś magiczny talent.
aha ;-)
:)))
Bratniaś dusza. Dystans do siebie jest bezcenny. I deficytowy. 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania