Egzystencja
Żyjesz,
lecz masz zasłonięte oczy —
na przyszłość, na siebie.
Trwasz,
jednak czas mija,
a Ty w miejscu stoisz,
w tym samym,
a wiatr wieje.
Czekasz,
aż jutro ukaże słońce,
choć stoisz w cieniu,
gdy ono już na niebie.
Myślisz,
gdy życie toczy bieg,
zatracasz się, odpływasz,
a diabeł się śmieje.
Nie korzystasz z darów,
które dostałeś. Patrzysz w niebo,
lecz nie chcesz być w niebie.
Wspominasz,
jednak nowe wspomnienia
to krąg —
w koło zataczający się.
Nie tworzysz dzisiaj,
zatrzymałeś się na wczoraj.
Wciąż żyjesz — lecz obecny nie jesteś.
Śpisz.
Noc to jedyna chwila,
gdy stąpasz na wprost,
gdy wcale nie błądzisz,
i wiesz, gdzie jesteś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania