eh myłpa myłpa eh myłpa myłpa eh

w ciszy coś zapadłej

w modnej jadłodajni

on do mnie nagle

myłpa jestem

ja na to ja na to

matowym skatem

podziwiam odwagę

i tak dalej

i tym mi milej

że i ja myłpa

ale się dotąd nie ujawniłem

tośmy się

nie jak góry dumne ponure czy co w ogóle

ale jak myłpa z myłpą

tu przy stoliku czule

weźmy po łyku weźmy po łyku

nagniem naciągniem

pofolgujem sobie

pan spojrzy na tę obok

też myłpa jak my obaj daję słowo

raz do mnie że ćmy ma czy motyle w żołądku

też jakieś myłpki pewnie

a pytam ile

mało on na to jeszcze

bo brak jej wielkiej trąby przy uchu

ci z kolei dwaj

i tak dalej baj baj baj

ech myłpa myłpa

myłpa myłpa hej

wiemy jak patrzeć

wypatrzeć myłpę

ale to niepotrzebne bo myłpa wszędzie

chowa się pod baczkami i w muślinach

ale poznasz po minach

kiedy się zapomni

a zapomina ciągle

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania