Ekfraza do pewnego obrazu, który samowolnie opuścił galerię
Nikt już nie potrzebuje kurtyny____
Wszystko musi być dokładnie skalibrowane przez wytwórnię___
Maszyna unicestwia otoczenie
Szybko ____ bezbłędnie____
Nawet w dni świąteczne___
--- ---
Przez draperię___ pajęczynę___ ocean =
nasz krzyk rozpaczy –
w pułapce czekają embriony przyszłej katastrofy---//---- Nie staraj się niczego odwracać--- niczemu zapobiegać--- tak się działo przez wiele miliardów lat--- jeżeli spróbujesz zapisać tę liczbę ---będzie to trwało przez wszystkie następne pokolenia--- wreszcie zostaniesz pochłonięty--- Możesz jednak wszystkiemu nadać nowe nazwy--- ale i tak nic się nie zmieni---
Oś wbita w najwyższą górę nie oddziela od siebie światów ___ Księżyc obywa się bez pełni--
Ta maszyna działa --- ale nikt jej nie uruchomił--- nikt jej nie wyłączy---
Wszystko będzie powracać precyzyjnie i bezdusznie---
Nigdy
nie
krzyczę---
Otwieram usta--- bez dźwięków---
Umieram i to mnie fascynuje---
Ale tylko przez chwilę-----
---
Embriony wciąż pojawiają się /nowe/ w koszu pod draperią---To nie draperia --- lecz substancja prawie sztuczna---
Ciężko dysząc przychodzimy na świat--- zamiast płaczu tylko dziwne bulgotanie--- ale to wiatr galaktyczny---
W tych zakamarkach nie ma istot żyjących----
A wszystko trwa
przez
połamaną i zmiażdżoną część sekundy—
Nasze piszczele wciąż nagie-- torsy nastroszone połamanymi żebrami---
Teraz zsuwamy się w rozpadlinę---
___pozorna zmiana___
kolejne pokolenia potrzebują trochę miejsca---
Nic
Jeszcze
I nigdy
się nie zatrzyma--
Nie skończy---
___Oślepłem---
śmierć skutecznie znieczula prawie każdy ból---
----------
Umarłem
dlatego
czuję się
Ekspertem
Doradcą
Autorem
radników--- poradników---
przygodników---
Lenistwo po szybkim zgonie—
Epilog:
Brak pozwolenia na:_____________________
Puste miejsce
================================================================
PS. A jednak obraz postanowił się zbuntować, dlatego wybrał wolność w kłębowisku miasta/// Pogoń za obrazem = tekturowa paczka złudzeń////
Komentarze (1)
Paczki i pudła w zaprzyjaźnionym archiwum dobrze mieszczą się w naszych biografiach... Dlaczego jednak ten KTOŚ próbuje przegryźć je od spodu natrętnym wiertłem uporczywych pytań... ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania