Ekonomiczny Mąż
Pięknego letniego dnia do biura matrymonialnego weszła, piękna, zadbana i dobrze ubrana atrakcyjna pani. Podchodzi do właściciela, siada na krzesełku i mówi przyszłam złożyć zapotrzebowanie na męża. Sprawa jest dość nietypowa dlatego pofatygowałam się osobiście, a nie wykonałam to drogą elektroniczną.
– Jaki ma spełniać wymogi pani wybranek, odpowiada pan przyjmujący interesantów.
-Kandydat powinien być przystojny, wykształcony, bez nałogów, dyskretny, elokwentny, manualnie uzdolniony w pracach domowych, oszczędny, dotrzymujący obietnic i umów, dbający o czystość, mający dobry gust, z charakteru dobry, spokojny, opanowany i najważniejsze wierny żonie.
– Właściciel wstał od biurka, podszedł do dużej szafy i otworzył podwójne drzwi.
- Proszę spojrzeć na te teczki jest ich dokładnie pięć tysięcy i wszystkie są to zgłoszenia potrzeb na męża, które są takie same jak pani.
Zamknął szafę, usiadł z powrotem. Proszę mi powiedzieć, co ma być takiego nietypowego w pani zamówieniu.
-Proszę pana potrzebuję męża najwyżej na rok. Jestem w związku partnerskim z kobietą. Muszę ukrywać to przed moimi rodzicami bo oni są starej daty i nigdy tego nie zaakceptują. Pragną bym miała męża i dzieci, chcą być dziadkami. Mnie bardzo kochają, dopilnowali mojego wykształcenia i kochaliby wnuki. Dotychczas wmawiałam im, że muszę wszystko podporządkować karierze, teraz osiągnęłam wszystko. Mam własną dobrze prosperującą firmę i finansowo jestem dobrze zabezpieczona. Obecnie pragnę uszczęśliwić rodziców i z tego powodu tu jestem.
– Właściwie jestem w stanie pani pomóc mam czterdziestoletniego młodszego brata, który posiada wszystkie przez panią wymienione cechy. Nikt nie jest w stanie powiedzieć co jest przyczyną, że jest stale bezrobotny, chociaż ukończył studia i sześć fakultetów, zna także trzy języki obce. Urząd Pracy skierował go na staż już do wszystkich firm w naszym powiecie i dalej się nie usamodzielnił.
Pani zapytała się o dane jego brata i przedzwoniła do swojej firmy uzyskać informację czy taki był u nich na stażu.
Po rozmowie telefonicznej była bardzo zadowolona i z ochoczo zgodziła się na tego kandydata.
Właściciel biura był bardzo zaskoczony co z jego bratem jest nie tak, że na pracownika się nie nadaje, lecz na męża o takich wymaganiach już i owszem. Omówili jeszcze szczegóły ślubu, rozwodu, mieszkania i finansowe i zawarli obustronną umowę.
Wesele odbyło się miesiąc po zawarciu kontraktu, pan młody poznał swoją żonę przed urzędem stanu cywilnego. Wcześniej nie było takiej potrzeby, tym bardziej, że starszy brat do ostatnich chwil używał wszelkich argumentów, żeby się zgodził. Świadkami byli brat pana młodego i partnerka życiowa pani młodej. Rodzice panny młodej byli uszczęśliwieni, zięć przypadł im bardzo do gustu. Mieli z młodymi mieszkać przez tydzień, a później młodzi mieli jechać w podróż poślubną. Rodzice mieli wyjechać do swojego domu i mieli się spotkać na Boże Narodzenie. Podróż poślubna była tylko na niby i młodzi po tygodniu dalej mieli mieszkać jak do tej pory. Na weselu pan młody rozbawił wszystkich gości, robił to bardzo profesjonalnie bo już w swojej karierze zawodowej organizował wesela, zabawy, stypy i szkolenia biznesowe. Tańczył też najlepiej na sali, gdyż w swojej drodze zawodowej był również instruktorem tańca. Orkiestra nie żałowała sobie trunków i upiła się, pan młody przejął obowiązki zespołu. Zaczął grać, śpiewać, a wychodziło mu to znacznie lepiej niż całemu zespołowi. Wcześniej już grał i śpiewał, choć krótko, to zawodowo. Rano okazało się, że jedynie on był w stanie poodwozić gości. Teściów, żonę i jej partnerkę dostarczył do ich pokoi, a sam zajął mu przydzielony. Po południu teściowie wstali i byli miło zaskoczeni jak zobaczyli zięcia w kuchni, który podał im lekki posiłek i coś do picia co złagodziło skutki wypitego trunku. Teść przy stole spytał się gdzie jest dobry warsztat samochodowy, bo jak jechali na wesele to coś zaczęło stukać i się bali, że nie dojadą na ślub jedynej córki. Zięć po posiłku zajął się samochodem, na tym też się znał. Szybko ustalił awarię i ja usunął. Ojciec żony był zachwycony bo już nie raz widział mechaników przy pracy, tak zdolnego nie udało mu się do tej pory spotkać. Jak opowiadał to swojej małżonce to ta nie mogła z jego wypowiedzi nic zrozumieć, dopiero zięć wyjaśnił jej to w sposób prosty, zrozumiały i przejrzysty. Rozmawiali długo i okazało się, że zięć doskonale zna się na ekonomii, psychologii, fizyce, chemii, elektronice, finansach, hodowli zwierząt, elektryce, uprawie roślin i co najmniej tuzinie innych dziedzin nauki. Najważniejszym było to, że jak mówił, to nigdy nie podkreślał, że się na tym zna. Rozmówca jego w czasie jego wypowiedzi dowiadywał się, jaką on posiada rozległą i szczegółową wiedzę. Trzeciego dnia matka zauważyła, że koleżanka jej córki zaczyna przejawiać zainteresowanie jej zięciem. Swoim spostrzeżeniem podzieliła się z mężem, teraz oboje ukradkiem zaczęli ich obserwować. Mąż ich córki nie dawał żadnego powodu przyjaciółce żony, lecz ta starała się być zawsze tam gdzie on i robiła maślane oczy. Obydwoje uzgodnili, że matka porozmawia z córką, żeby ta pogoniła tą swoją koleżankę bo ona podrywa jej męża. Reakcja ich córki na tą rozmowę była całkowicie odmienna od tej spodziewanej, bo ta zrobiła potworną awanturę mężowi. Oskarżyła o umyślne niszczenie jej związku z Aliną i kazała mu się wynosić i nie pokazywać się na oczy. Rodzicom powiedziała, że nie będzie więcej udawać. Całą tą szopkę z małżeństwem zrobiła dla nich, lecz przez ten cyrk jest nieszczęśliwa i zraniona.
Pan młody wrócił do brata, a ten wysłuchał co się stało i powiedział: kolejną robotę spaprałeś
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania