Eksmisja

Dziwny był ten miniony rok; ludzie brnęli we mgle,

a wszechobecny strach podgrzewała pandemia. Byłem sam

na własne życzenie, odciąłem więzy rodzinne, kochankę.

Wciąż czekałem na burzę, oberwanie chmury, potop.

 

Nic takiego nie nastąpiło, zacząłem odwiedzać groby,

zapaliłem znicze u mamy, żony, ojca, dałem na mszę.

Ja, sceptyczny wierny, odmieniłem swoją codzienność.

Już nie tak łatwo otwierałem śliwowicę, jadłem czekoladki.

 

Ruda milczała, oczami mogła przenikać mury, a nie potrafiła

wybaczyć odrzucenia. Seks stał się nudny, i co tu tłumaczyć?

Cała gimnastyka z zapachem potu, wilgoć zlepiająca palce,

straciła na atrakcyjności.

 

Czy na coś czekam? Na śmierć. Żarty. A tak na poważnie,

to nie wiem. Może na ciszę we dwoje, może na spokojny sen.

Trudno otworzyć oczy na świat. Uwierzyć, że kiedyś się uda.

Zbyt wiele uciekło, by to dogonić. I nie wiem, czy warto.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • befana_di_campi 01.07.2021
    Poczekaj, miły, zaśpiewano by w piosence; nie spiesz się :)))
  • inspekcjapracy 01.07.2021
    Tobie już czekanie nie pomoże
  • 00.00 02.07.2021
    inspekcjapracy ?
  • Z której by to ugryźć strony? Absynt wielki jest. Minimalista, lecz tu z wielu słów korzysta. Trąci nieco wnętrza smutkiem, jak bym gadał z krasnoludkiem. Gdzie te konie, te wspaniałe co im grzywy zaplatałem. Miłość cóż to za banały, mi wspomnienia dziś zostały. Świat się kręci wokół kasy, sami starcy i grubasy. Nic już wam tu nie pomoże, hipokryci, spekulanci. Życie traci na wartość a po ziemi chodzą kości. Spójrz przed siebie drogi bracie, uczesz włosy popraw gacie. Nie pal mostów tych za sobą. Może zwiążesz się z osobą, z którą pójdziesz przez swe życie i nie będziesz kochać skrycie. Lecz w otwarte zagrasz karty, znikną wtedy życia czarty.
  • laura123 01.07.2021
    Ten wiersz mi się podoba, taki ''normalniejszy'' 5
  • inspekcjapracy 01.07.2021
    i gites majonez

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania