Łomatko łopatko, o czym ta Zerka nawypisywała😱
Czo to za garbowana czacha i wesz we kasku na odblasku?😱
Przeczytałam dwa razy i nie mam bladego pojęcia, bo mnie mózg mgłą zaszedł, czy coś... :(
Trochę mi kręci ekologicznie z Ziemią, ale naprawdę nie wiem i poproszę publiczność o podpowiedź :]
Poczekam na Dekaosa, bo piszecie podobnie i najbardziej się rozumiecie :)
Czyli będę jeszcze niebawem!
Paluszki, ajajaj nie dobrze, że aż tak nieczytelne.
Na sąsiednim bloku, bliźniaku na którego mam bezpośrednio okna w sobotę czyścili pod ciśnieniem pół dnia dach z mchu. Szlag mnie trafił od tego faktu, że używają chemię i ten cały syf leciał na moją część mieszkalną i jednocześnie na mój kawałek ziemi, gdzie uprawiam kwiaty. Niby tylko trochę, ale jednak. Do tego ten upierdliwy dźwięk i tak wyszła złość w tym temacie.
Dobrze, że owady jeszcze smacznie śpią.
Tytuł i ten fragment "Wesz w odblaskowym kombinezonie bez maski ukrywa łeb pod kapturem żółto podmyte gumowce i szelki tresowana nie spada" zabieram:)) i całość mi się podoba😂.5. Pozdrawiam.
Zerka↔Cała Ty!!😂↔Tekst aż tętni świeżością. Aż mnie wzięło na kąpiel.
Wsza sekwencja→uroczo brzmi, chociaż do zainteresowanej, to raczej niewygodna sytuacja ochronna.
Mam skojarzenie, z pieskiem w myjni, by eksmitować z niego, wszelkie sytuacje nieprzynależne jemu,
co także w mchu i paproci wytarzany
Jak umiałem, spróbowałem zrozumieć, Twoje zwierszowanie,
ale może być, że→od czapy.
Pozdrawiam😂:)
Zerko🤣↔Musisz jednak przyznać, iż zdanie↔"Dach był tym pieskiem" można zrozumieć, że
Dach→to imię pieska. Chociaż bardziej by pasowało, dla kotka→skrót od dachowca😜
Komentarze (10)
Czo to za garbowana czacha i wesz we kasku na odblasku?😱
Przeczytałam dwa razy i nie mam bladego pojęcia, bo mnie mózg mgłą zaszedł, czy coś... :(
Trochę mi kręci ekologicznie z Ziemią, ale naprawdę nie wiem i poproszę publiczność o podpowiedź :]
Poczekam na Dekaosa, bo piszecie podobnie i najbardziej się rozumiecie :)
Czyli będę jeszcze niebawem!
Na sąsiednim bloku, bliźniaku na którego mam bezpośrednio okna w sobotę czyścili pod ciśnieniem pół dnia dach z mchu. Szlag mnie trafił od tego faktu, że używają chemię i ten cały syf leciał na moją część mieszkalną i jednocześnie na mój kawałek ziemi, gdzie uprawiam kwiaty. Niby tylko trochę, ale jednak. Do tego ten upierdliwy dźwięk i tak wyszła złość w tym temacie.
Dobrze, że owady jeszcze smacznie śpią.
Pozdrawiam 🙂
Bierz co chcesz i dobrze, że z uśmiechem. 😉
Wsza sekwencja→uroczo brzmi, chociaż do zainteresowanej, to raczej niewygodna sytuacja ochronna.
Mam skojarzenie, z pieskiem w myjni, by eksmitować z niego, wszelkie sytuacje nieprzynależne jemu,
co także w mchu i paproci wytarzany
Jak umiałem, spróbowałem zrozumieć, Twoje zwierszowanie,
ale może być, że→od czapy.
Pozdrawiam😂:)
Niezła zagadka z tego wyszła.
Nie, dach to dach bloku. 😜
Dach→to imię pieska. Chociaż bardziej by pasowało, dla kotka→skrót od dachowca😜
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania