Eksperymentalny gest
Serca obumarłe skrzydła
Rozrastają się... martwe.
Odgradzają mnie mocno
Od ludzi, od wszystkiego,
Co kiedykolwiek
Było coś
Warte.
Ogród nieplewiony
Porosły dawno chwasty.
Nic już tam nie widać,
Mogę się tam
Schować...?
Skąd, dokąd, co pomiędzy
Dotkną poranione stopy.
Idą same, co mam zrobić,
Gdzie odnaleźć życia
Wodze?
Materialny, mały światek
Ciasno spina suche włosy.
Już nie rosną, wypadają,
Złe są dzisiaj ludzkie
Losy.
Pokazywać innym siebie
Miłą, jasną i radosną.
Co mi zrobią, gdy tu nagle
Znikąd rogi mi
Urosną?
Albo co ja sama zrobię,
Czy dam radę przeprowadzić
Eksperymentalny gest?
...szczypta chęci we mnie
Jest.
Komentarze (10)
Bardzo fajna forma wiersza :) 5
Dziękuję :)
Ojej. Ojej.
Powiem tak, nieco mi się dłużył, ale to tylko kwestia mojej estetyki.
Cóż.. podoba mi się!
5?
Dziękuję! ;)
Wiersz zbudowany w moim odczuciu w bardzo ciekawy sposób - podoba mi się zresztą i forma, i treść. Życie, do pewnego stopnia, jest taką sumą mniej lub bardziej eksperymentalnych gestów - bo co byśmy nie robili, nigdy nie możemy mieć stuprocentowej pewności, co do rezultatów. 5 i ode mnie. ;)
Dziękuję bardzo :)
"... szczypta" - zbędna spacja
Sam wygląd wiersza robi na mnie takie miłe wrażenie, bardzo mi się taka piramidalna forma podoba. Chwytliwy jest też sam tytuł wiersza, który w taki naturalny sposób łączy się z treścią poprzez takie zagubienie i niepewność podmiotu. Zostawiam 5 :)
Dziękuję ^^
Zapraszamy do głosowania! Bęc: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Nie wyrobilam się :l postaram się zajrzeć do następnej bitwy :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania