Elegia dla duszy
O, duszo człowieka! Jak długo wytrzymasz
W tym bagnie, gdzie błoto kryształ udaje?
Jak długo swe skrzydła w milczeniu utrzymasz,
gdy świat ci mówi, że lot to pomyłka?
Nie jesteś monetą, nie jesteś towarem,
statystyką w tabeli ich snów.
Nie dekoracją pod złotym zegarem,
czy cieniem, co czeka na śmierć.
Choćby cię karmiono pogardą i chłodem,
Choćby twój ogród zasypano szkłem,
Wciąż możesz być źródłem pod martwym istnieniem
Wciąż możesz być ogniem pod zimnym popiołem.
Nie szukaj więc piękna w blasku śmietnika
Gdzie cena jest bogiem, a zachwyt jest grzechem.
Nie szukaj prawdy w tym lśniącym potrzasku,
Gdzie wszystko, co żywe, obraca się w śmieć.
Bo złoto bez serca jest tylko ciężarem,
A pałac grzechem — grobowcem ze szkła.
Największy z bogaczy może być nędzny,
Jeżeli tworzy tylko złudzenia.
Komentarze (1)
https://zapodaj.net/plik-SniLKKdRGQ
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania