Elf

z gór ponad górami

błękit spłynął czysty

rozlał się namiętny

chłodny przeźroczysty

w perspektywie lekkiej

niczym morska pianka

biblijnego raju

niebieska sielanka

elf się w niej rozbudził

pokropiony rosą

o łąkę się wsparłszy

swoją nóżką bosą

rozpościera skrzydła

chłonąc rześkość barwy

jak bajkowy motyl

co się wykluł z larwy

chcąc się wznieść nad kwiatów

rozczochrane gąszcza

potknął się o w trawie

brzęczącego chrząszcza

stoi pośród wrzawy

kolorowych pluszów

ze zmierzwionym piórkiem

w małym kapeluszu

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Jimmy 3 mies. temu

    w dziecięcym tonie mocna głębia 👏

  • TseCylia 3 mies. temu

    Uroczo passe. Niewielu dziś pisze w taki sposób. Z przyjemnością się czytało :)

  • Marabut 3 mies. temu

    Bardzo wam dziękuję wielceście łaskawi.
    Jeden z niewielu🫣

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania