Empa.
Dziś jakby bardziej.
Niby wszystko jest jak trzeba,
niby te linie na drogach są białe i ciągłe,
a skręca mnie w żołądku i miejsca
zamieniają się w lustra.
Niby stabilność wygląda na mnie,
jak znoszone buty,
pasuje do pogody i tylko wybiec z nią w deszcz
albo wyciągnąć kredki.
A przecież to nie moje nawet,
to nie ja to myślę, to raczej echo studni,
choć przecież mija ledwo czwarty tydzień.
Kto następny?
Komentarze (6)
Wg mnie - super!!!!!!!!!!!
👍🏿
A to 'w' w 2 wersie jest potrzebne?
Przeoczenie. Dzięki
Niepokojący czwarty tydzień, koniecznie potrzebne kredki. Super wiersz.👑 Pozdrawiam.5.
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania