Emptio

Wkurw przeszył przestrzeń mocnym błyskawicy grzmotem,

Dotknął tej części świętej, której robak nie zeżre.

Bałwochwalczy stek bzdur, bez żadnej empatii,

Odbił się głuchym echem ludzkiej głupoty.

Debil już zawsze będzie cyrkowym klaunem,

Choć przecież słońce zawsze wychodzi po burzy.

Lecz rozum, kiedy nagle pójdzie na piechotę,

Kamykiem w ciasnym bucie podziurawi onucę.

Nie wiem, ile żyć trzeba w sobie wyżyć,

By pokusić się wreszcie o czystą łaskawość.

Bo gdy złość nie zazdrości i pychą się nie unosi

W tej braterskiej szermierce na jedyną pewność –

Warto choć raz zajrzeć głęboko w głąb siebie,

By to, co odeszło, zostało w pamięci:

W wiecznym honorze, w godności pokoleń.

Więc uchyl swe czoło splamione krwią istnień

I nie sądź naiwnie, że czas zatrze wszystko.

Jedno słowo za dużo – rzucone w złej godzinie –

Zawsze po swojemu zrobi rozpierdziel za kurtyną.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Marabut 3 godz. temu

    🙄🤔🙂

  • Lumi godzinę temu

    Zabrakło słów Tobie ?

  • Marabut

    Lumi Dużo emocji , ale też sporo refleksji nad ludzką naturą. Podoba mi się, jak przechodzisz od gniewu do zadumy nad godnością, pamięcią i odpowiedzialnością za słowa. Szczególnie ta myśl, że jedno słowo wypowiedziane w złej chwili potrafi pozostawić ślad na bardzo długo. Są tu obrazy, przy których warto się zatrzymać. Wiersz mocny, bezkompromisowy, ale pod tą szorstkością jest przede wszystkim wrażliwość. 🙂

  • Lumi

    Marabut masz dobre oko ☺️

  • Marabut

    Lumi Sp-oko🤣🤣🤣

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania