Enter

Podchodzę do bramy, przyroda milknie, patrzysz z oddali smutnym wzrokiem  sowim, oczy otwarte, ale jakby obce, nie widzę radości, nie poznaję Ciebie. Chciałbym odpowiedzieć, serce drogę wskaże, ale dziś samotni, tylko tyle w darze, podejdź, delikatnie połóż rękę swą i odejdź, pozostaw tchnienie ciepłe w mojej  duszy....marzę.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania