E-piegi

E-rowery, e-maile e-papierosy

Dziś szczęściem elektronika

Ale czy tak jak słońce młodość przynosi?

Nosa wtykam za nadto w e-kran

Woda się leje, a pusty dzban

Głowa szaleje odkrywa wikt czyjś.

Nim się podkarmisz,

Po swój idź.

Karmnik buduję od wiosny po jesień

Rozdział co zbiorę zima zaplecie.

Rozdziobią od młodu po głód.

Ja też przecież dziobnę

Ciut gorycz, ciut miód.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania