E-piegi
E-rowery, e-maile e-papierosy
Dziś szczęściem elektronika
Ale czy tak jak słońce młodość przynosi?
Nosa wtykam za nadto w e-kran
Woda się leje, a pusty dzban
Głowa szaleje odkrywa wikt czyjś.
Nim się podkarmisz,
Po swój idź.
Karmnik buduję od wiosny po jesień
Rozdział co zbiorę zima zaplecie.
Rozdziobią od młodu po głód.
Ja też przecież dziobnę
Ciut gorycz, ciut miód.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania